Czytasz: Myjcie ręce, jest epidemia!

Myjcie ręce, jest epidemia!

Już 92 osoby z woj. śląskiego zachorowały w ostatnim czasie na wirusowe zapalenie wątroby typu A.

- Prowadzimy w tej sprawie dochodzenie epidemiologiczne. Niestety, na ten moment nie wiemy, gdzie jest źródło, albo źródła zakażenia. Badamy wszystkie przypadki, ale nie udało nam się póki co ustalić źródeł infekcji.  Że miały miejsce np. w jednym zakładzie zbiorowego żywienia. To zresztą bardzo trudna sprawa, biorąc pod uwagę, że przypadki infekcji stwierdzane są w różnych miastach i nie dotyczą tylko naszego regionu - mówi Renata Cieślik-Tarkota, kierownik działu epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.

Najwięcej przypadków w Śląskiem odnotowano w Sosnowcu (19) i Dąbrowie Górniczej (12), ale epidemia żółtaczki typu A dotyczy całego kraju. Od 1 stycznia do 15 września 2017 r. odnotowano 1426 przypadków WZW A. 

LICZBA ZACHOROWAŃ NA WZW typu A W WOJ. ŚLĄSKIEM W 2017 ROKU

W związku z dalszym dynamicznym wzrostem liczby przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A, nie tylko sosnowiecki sanepid prosi o zachowanie wzmożonej czujności i stosowanie się do wymaganych w tym zakresie zaleceń. Także Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prosi o przestrzeganie podstawowych zasad higieny.

- To choroba brudnych rąk, dlatego apelujemy o częste ich mycie, a jeśli to niemożliwe, np. gdy jesteśmy w podróży, o dezynfekcję rąk dostępnymi środkami, np. specjalnymi chusteczkami czy płynami, które można ze sobą zabrać w podróż - apeluje Renata Cieślik-Tarkota.

I zwraca uwagę na bardzo ważny fakt. - Osoba chora zaraża już na dwa tygodnie wcześniej, zanim sama będzie mieć objawy. Potem przez cały czas trwania choroby i jeszcze tydzień po ustaniu jej objawów. Łącznie nawet do 7 tygodni. Bardzo trudno w takiej sytuacji ustrzec się kontaktu z taką osobą, zwłaszcza gdy epidemia jest w całym kraju - dodaje Cieślik-Tarkota.

Jej zdaniem w woj. śląskim i tak nie jest najgorzej. Więcej zachorowań jest w woj. mazowieckim, łódzkim czy wielkopolskim.

Wirusowe zapalenie wątroby typu A (potocznie zwane żółtaczką pokarmową lub chorobą brudnych rąk) jest schorzeniem wywoływanym przez wirus A zapalenia wątroby (HAV). Ludzie są jedynym rezerwuarem tego wydalanego z kałem wirusa.

Do zakażenia może dojść poprzez:

- spożycie skażonego pożywienia (np. nieumytych owoców) lub skażonej wody (podstawowa droga),

- kontakt bezpośredni z zakażonym człowiekiem (np. przeniesienie wirusa poprzez nieumyte po wyjściu z toalety ręce),

- kontakty seksualne (nie tylko analne), w tym przez bezpośredni kontakt oralno–analny, jak i poprzez kontakt oralny z częściami ciała oraz powierzchniami, na których znajduje się wirus.

Występują zarówno zachorowania pojedyncze jak i ogniska zakażeń (tj. co najmniej dwa przypadki powiązane epidemiologicznie). W dziewięciu ogniskach odnotowanych w 2017 roku doszło łącznie do 24 zachorowań.

Podstawą w zapobieganiu zakażeniom jest przestrzeganie zasad higieny, także przy przygotowywaniu i spożywaniu posiłków. Brak jest specyficznego leczenia. 

DOSTĘPNA JEST NATOMIAST SKUTECZNA SZCZEPIONKA.

Zgodnie z obowiązującym Programem Szczepień Ochronnych zalecana jest: osobom  wyjeżdżającym do krajów  o wysokiej i  pośredniej endemiczności zachorowań na WZW typu A, osobom zatrudnionym przy produkcji i dystrybucji żywności, usuwaniu odpadów komunalnych i płynnych nieczystości oraz przy konserwacji urządzeń służących temu celowi oraz dzieciom w wieku przedszkolnym, szkolnym oraz młodzieży, które nie chorowały na WZW typu A.

- Jedna dawka szczepionki uodparnia po 10 dniach. Druga dawka przyjęta po pół roku do roku, daje odporność aż na 20 lat - wyjaśnia Cieślik-Tarkota. - Zapobieganie WZW typu A jest więc naprawdę łatwe, a przeciwskazaniem do szczepień tylko ostre choroby z gorączką. Zresztą zawsze do szczepienia kwalifikuje lekarz - tłumaczy Cieślik-Tarkota.

Czytaj więcej