Relacja

Św. Barbara trafiła do muzeum

Skarby po kopalni Kazimierz-Juliusz będą eksponatami.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń - likwidator kopalni Kazimierz-Juliusz -  oficjalnie i nieodpłatnie przekazała miastu pamiątki po ostatniej kopalni w Zagłębiu.

Wśród nich znalazła się m.in. księga pracownicza z 1908 roku, figura św. Barbary wywieziona z poziomu 123 rejon Juliusz, plany kopalnianych budynków, pożółkłe kartoteki pracownicze w staromodnych drewnianych pudełkach oraz płaskorzeźby orłów wyciągnięte spod ziemi. Co ciekawe, do zbiorów Muzeum Schoena w Sosnowcu trafić ma też inny eksponat, pokaźniejszy. - Przekażemy także połowę ogromnego koła szybowego – zapowiadał Marek Tokarz, prezes SRK.

Sosnowiec uczy się na błędach

- Nas już nie będzie, ale pamięć po ostatniej kopalni w Zagłębiu przetrwa – mówił podczas uroczystości przekazania pamiątek Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Wspominał, że przyglądał się likwidacji kopalni we Francji. - Francuzi przyznawali, że nie zadbali o historyczne, pokopalniane przedmioty. Musimy uczyć się na błędach. Tych nie powielimy – zapewniał Chęciński.

Orły wciąż w gruzach

Kilka błędów jednak popełniono. Likwidator KWK Kazimierz-Juliusz początkowo nie planował na przykład wywiezienia spod ziemi wykonanych przez górników płaskorzeźb orłów. Dopiero w momencie, gdy upomnieli się o nie sosnowieccy społecznicy i dziennikarze, spółka podjęła decyzję o uratowaniu pamiątek. Zaprosiła media i w październiku w blasku fleszy orły wyjechały górniczą szolą.

- W kawałkach, bo inaczej nie dało się odspoić płaskorzeźb z górniczych wyrobisk - tłumaczyli przedstawiciele kopalni. Szybko trafić miały w konserwatorskie ręce. Dziś okazuje się jednak, że wciąż znajdują się w stacji ratownictwa w KWK Kazimierz-Juliusz. Wciąż w gruzach.

- To nie są gruzy, to są orły, które wymagają konserwacji - tłumaczy Marek Tokarz. Zapytany o to, dlaczego pamiątki przez tyle tygodni leżały w magazynie, odpowiada: - Przekazujemy je właśnie dzisiaj, żeby dalej tam nie leżały. Zaznaczał, że przed niszczeniem zabezpieczą je teraz sosnowieccy muzealnicy.

odkrycie w kopalni
Historyczne orły
Konserwator zabytków wywiezie z kopalni zabytkowe orły

W oczekiwaniu na kolejkę

Władze miasta zdradzają jednak, że pamiątek po Kazimierzu-Juliuszu jest więcej.
- Jesteśmy zachłanni i wciąż oczekujemy na przekazanie nam kolejki wąskotorowej - mówi Paweł Dusza, dyrektor Muzeum Schoena. Prezydent Chęciński wspominał również o kopalnianych budynkach, w których powstać mogłaby izba pamięci.
- Zależy nam na czasie, ponieważ koszty modernizacji nieogrzewanych budynków, rosną proporcjonalnie do czasu, gdy te stoją puste - zaznaczał prezydent. - Procedury w sprawie przekazania kolejki zostały wdrożone, sprawa z budynkami jest trudniejsza. By móc je sprzedać, najpierw musi odbyć się podział gruntów - wyjaśnia prezes SRK.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: MODA I URODA