Czytasz: Monika Szczęsna: Muszę się ruszać, bo wtedy wiem, że żyję

Monika Szczęsna: Muszę się ruszać, bo wtedy wiem, że żyję

Lato to wakacje i leniuchowanie. Ale o sportowym trybie życia nie możemy zapominać. Monika Szczęsna, lekkoatletka i sprinterka, zachęca, by sport uprawiać także latem.

Katarzyna Głowacka: Dlaczego to takie ważne, żeby przez cały rok dbać o zdrowie i uprawiać sport?

Monika Szczęsna: Zazwyczaj działamy zrywami. Pierwszy zryw pojawia się zaraz po Sylwestrze, kiedy to robimy noworoczne postanowienia. To trwa około miesiąca, po czym siłownie pustoszeją. Wracamy tam w maju, kiedy chcemy się przygotować do lata. Potem jest jesień i zima, kiedy mamy mniejszą motywację do uprawiania sportu. Ja jestem za tym, by dwa razy w tygodniu, niezależnie od pory roku, uprawiać sport. Dobrze poszukać swoich ulubionych aktywności, żeby zabierać się do nich z przyjemnością, a nie z przymusem. To przekłada się na lepsze zdrowie i samopoczucie. Kiedy sport wejdzie nam w krew, organizm sam się będzie go domagał.

W sporcie ważna jest regularność. Jeśli mamy dłuższą przerwę, to potem trudno jest wrócić do dobrej kondycji. A na aktywność fizyczną dobry czas jest zawsze. Wszystko zależy od motywacji i determinacji.

Jak zmobilizować się do sportu latem?

Latem jest łatwiej, bo dzień jest dłuższy. Można wyjść z domu nawet po 20 i ciągle jest jasno, a wtedy już zdecydowanie chłodniej. Zima jest ciemna i mecząca, ale dla chcącego nic trudnego. Wtedy jednak wybieramy kluby fitness czy baseny. Latem mamy więcej możliwości. Można wyjść przed dom i poskakać na skakance. Nawet takie drobne ćwiczenie sprawia, że głowa się resetuje, a organizm dotlenia.

Jesteśmy w środku lata, jakie sporty warto teraz uprawiać?

Możliwości mamy wiele. Nawet przy hotelach organizowane są zajęcia zumby czy taneczne. Z grupą znajomych zagrajmy w siatkówkę plażową czy badmintona. Popływajmy w jeziorze. Modny jest też wakeboarding (sport wodny polegający na płynięciu po powierzchni wody na desce, trzymając się liny ciągniętej przez łódź lub za pomocą wyciągu – przyp. red.), który angażuje mięśnie rąk i nóg. Do tego mamy rower, rolki czy nordic walking. Zawsze możemy też wyjść na wieczorny spacer. Albo pojechać w góry. Bieganie dobre jest zawsze. Wystarczy założyć spodenki, koszulkę, buty i czapkę, wziąć wodę i możemy wyjść z domu.

Ale latem można spróbować nowych dyscyplin, żeby sport nam się nie znudził i nie stał się przymusowym obowiązkiem.

Jak bezpiecznie uprawiać sport latem?

Trzeba wziąć pod uwagę temperaturę. W godzinach porannych albo późnym wieczorem, kiedy jest chłodniej, możemy pobiegać albo pójść na otwartą siłownię. Trzeba uważać na upały, bo organizm może źle zareagować na wysoką temperaturę. Pamiętajmy o nawodnieniu. Musimy pić regularnie w ciągu dnia, najlepiej około ośmiu szklanek. W czasie treningu też pamiętajmy o wodzie, pijmy co 20 minut. Można postawić na wodę mineralną, ale ona nie nadrobi wypoconych soli mineralnych z organizmu. Lepiej wybrać izotoniki, czyli napoje z mikroelementami, ale nie te mocno słodzone. Polecam też samodzielnie przygotować taki izotonik. Woda z cytryną, łyżką miodu i szczyptą soli to najlepszy, bo domowy sposób, z którego sama chętnie korzystam. 

Ważny jest też ubiór, dobre i wygodne buty to podstawa. Ubrania powinny być lekkie i oddychające, luźne i odprowadzające pot. Dobrze wybrać bawełnę, przez którą skóra oddycha. Ważne jest nakrycie głowy. Zalecam też okulary przeciwsłoneczne, ochrona oczu jest bardzo ważna. Pamiętajmy o kremach z filtrem, które ochronią przed oparzeniami. Przed sportem zróbmy rozgrzewkę, a na koniec rozciąganie. Chłodna woda i wałki do masażu po bieganiu będą dobrą regeneracją dla zmęczonego ciała.

Jak Pani spędza swoje wakacje?

Jestem zwolenniczką wypoczynku sportowego. Na urlopie odpoczywam dzień, góra dwa. Wtedy leżę na leżaku i czytam książki, głowa odpoczywa, a ciało się regeneruje. Zaraz potem szukam już możliwości, by się poruszać. Najlepiej wypoczywam aktywnie. Idę na basen, robię treningi w wodzie, spaceruję i poznaję nowe miejsca. Ze znajomymi gram w siatkówkę czy koszykówkę. Robię odskocznię od biegania, bo chcę się cieszyć sportem. Ale ruszać się muszę, bo wtedy wiem, że żyję.

***

Monika Szczęsna. Lekkoatletka, sprinterka, trenerka personalna i dietetyczka. Monika jest medalistką Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy, specjalizującą się w biegu sztafetowym 4x400 metrów, a także wielokrotną reprezentantką Kadry Polski i medalistką Mistrzostw Polski. Jest absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. 

Czytaj więcej