Relacja

Monika Rosa: Nie oddamy samorządu PiS-owi

Posłanka przejmuje władzę w regionie i zapowiada samorządową ofensywę jej ugrupowania.

Nowoczesna po dwóch latach to zupełnie inna partia niż ta, która pozwoliła jej zasiąść w sejmowych ławach. Choć wielu wskazuje na jej malejącą rolę, zdaniem pani poseł jej ugrupowanie jest coraz silniejsze i opiera się nie tylko na jednym liderze. Zarówno na arenie ogólnopolskiej, jak i w odsłonie regionalnej.

- To był czas przegrupowania i zmobilizowania sił. Cele, które sobie stawiam jako szefowa regionu, to przede wszystkim wzmocnienie struktur, objazd po wszystkich kołach, audyt członków, zmobilizowanie do dalszego działania i szeroka akcja rekrutacyjna. Głos Nowoczesnej w końcu powinien w regionie głośniej wybrzmieć - mówi Monika Rosa.

NOWOCZESNA POWALCZY O SPRAWY REGIONU

O województwo śląskie chce powalczyć dwutorowo. Z jednej strony to uregulowanie kwestii, na które samorządowcy nie mają wpływu. Chodzi m.in. o nadanie statusu języka regionalnego ślonskiej godce oraz przygotowanie mieszkańców regionu na transformację energetyczną.

- Będziemy stopniowo odchodzić od węgla, zarówno zgodnie z trendami, jak i zapotrzebowaniem gospodarki. I trzeba pomyśleć, w jaki sposób przeprowadzić ten temat na Śląsku. Szczególnie z uwzgędnieniem kwestii społecznych i aktywności gospodarczej osób związanych z sektorem węglowym.

SZEROKA KOALICJA ŚRODOWISK OPOZYCYJNYCH

Z drugiej to merytoryczne starcie w wyborach samorządowych. W tych wyborach Nowoczesna ma być częścią szerokiego porozumienia ugrupowań opozycyjnych. Na czyjego kandydata postawią?

- Liczy się skuteczność i cel, jakim będzie nieoddanie ani fragmentu samorządu PiS-owi. Przynajmniej tego aspektu autonomii jeszcze nie zniszczyli w Polsce - mówi Monika Rosa. - Chcemy przedstawić własnych kandydatów na prezydentów, ewentualnie poprzeć kandydata szerokiej koalicji. Co do szczegółów, to kwestia rozmów, których nie prowadzimy medialnie - dodaje.

KATOWICE POTRZEBUJĄ ZMIANY

Wszystko zależy od zasad gry, które wprowadzi Prawo i Sprawiedliwość. Ciągle słychać o planowanych zmianach w ordynacji wyborczej. Jedno jest pewne już teraz - na poparcie Nowoczesnej nie może liczyć Marcin Krupa.

- Obecny prezydent Katowic jest administratorem tego miasta, ale nie oferuje wizji nowoczesnego miasta europejskiego, jakiego my oczekujemy - mówi Monika Rosa. - Pewne jest to, że Katowice potrzebują zmian. Na początek zmiany myślenia o mieście; powinno być dla ludzi, a nie dla samochodów. Mówimy o mieście przyjaznym mieszkańcom, miejscu kreacji zielonych terenów. Żeby ludzie chcieli tutaj żyć zmienić trzeba priorytety.

PREZYDENT MONIKA ROSA?

Kobiety w Nowoczesnej udowodniły, że stanowią realną siłę tego ugrupowania. Czy wobec tego o fotel prezydenta Katowic powalczy kobieta? Czy będzie nią właśnie Monika Rosa?

- Kobieta powinna kandydować w wyborach na prezydenta Katowic. Jest to zmiana myślenia o prezydencie miasta, które było zawsze kojarzone z przemysłem czy gospodarką. Kobieta mogłaby być dobrą zmianą, lepszym myśleniem o infrastrukturze, myśleniem o żłobkach i przedszkolach. To także wizja nastawiona na wyrównywanie szans i stworzenia warunków ułatwiających powrót matkom na rynek pracy. Ja w tym momencie nie deklaruję kandydowania, ale oczywiście niczego nie można wykluczyć - dodaje.

wybory w Nowoczesnej

Po wyborach regionalnych w listopadzie odbędą się wybory zarządu Nowoczesnej. O fotel lidera partii z Ryszardem Petru powalczy Piotr Misiło ze Szczecina. Czy do walki o władzę stanie także posłanka z Katowic?

- Konkurencja w partii jest potrzebna. To będzie rozmowa o wizjach programowych. Ja z pewnością  nie będę kandydowała w tych wyborach, ponieważ uważam, że najlepszą osobą do budowania partii jest Ryszard Petru - mówi Monika Rosa. - Każdy ma swoją rolę. Mamy wspaniałe liderki, jak Kamila Gasiuk-Pihowicz, jak Katarzyna Lubnauer, ktore mobilizują ludzi do pracy. Każdy z członków ma swoją rolę. Rolą Ryszarda jest budowanie partii.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Polityka