Czytasz: Młodzieńcze wygłupy czy groźny fanatyzm? [Sonda]

Młodzieńcze wygłupy czy groźny fanatyzm? [Sonda]

03:08
Co o neonazistach z Wodzisławia mówią mieszkańcy tego miasta?

Dla mieszkańców Wodzisławia działalność zarejestrowanego w ich mieście stowarzyszenia Duma i Nowoczesność już nie jest obojętna. Dziś cała Polska mówi o zorganizowanych obchodach urodzin Hitlera w jednym z okolicznych lasów.

Czy wszyscy są oburzeni? Tak. Jednak jednych bulwersuje postawa neonazistów, innych materiał stacji. Dlaczego? Bo uderza w PiS. 


Sprawdziliśmy co o neonazistach z Wodzisławia i o swoim mieście mówią jego mieszkańcy. 


Na rynku w Wodzisławiu trwa sprzątanie świątecznych ozdób. Nie wszystko można schować do worka i zapomnieć. Mieszkańcy Wodzisławia Śląskiego są poruszeni wydarzeniami, o których dziś mówi cała Polska. W czasie swojej niedawnej wizyty prezydent Andrzej Duda dziękował wodzisławianom za patriotyzm, który pozwolił na przyłączenie tych ziem do Polski. Tymczasem w lesie pod Wodzisławiem neonaziści wciąż wychwalają Hitlera. 

- Dajcie mi giwerę! Zaraz pójdę ich załatwić - mówi stanowczo jeden z mieszkańców.

Nie może uwierzyć, że ktoś może w tych czasach wychwalać Hitlera i... socjalizm. Skąd ta fascynacja jednym z największych zbrodniarzy? Na rynku mijamy nauczycielki prowadzące kolumnę dzieci. Pytamy jak zapobiec takim wydarzeniom w przyszłości?

- Trzeba rozmawiać z dziećmi, zacząć edukację od domu. Nie tylko w szkole, ale w domu przede wszystkim - mówi jedna z wodzisławskich nauczycielek.

Prowokacja i atak na PiS?

Podchodzimy zatem do małżeństwa. Inicjatywę przejmuje pani, której zdaniem to wszystko "tylko młodzieńcze wygłupy". Pan przytakuje. Ta mieszkanka Wodzisławia ma też wyrobione zdanie dlaczego ten materiał został wyemitowany teraz.

- To podobno w zeszłym roku, w maju; i tyle to czekało na pokazanie? To prowokacja, tylko po to, żeby rozdmuchać to wszysto przeciwko tej partii - mówi z przekonaniem.

Wstępujemy do biura senatora PiS, Adama Gawędy. Senator w Warszawie, więc rozmawiamy z dyrektorem jego biura. 

- Kojarzyliśmy się kiedyś bardzo dobrze, na przykład z klubem ekstraklasowym. Teraz się kojarzymy ludziom w Polsce z nazizmem - przyznaje Adrian Jędryka. - To jest nie do pomyślenia, jeśli z jednej strony mówimy o tym, że ktoś jest narodowcem (...), a z drugiej strony propaguje osobę, która chciała doprowadzić do zniszczenia naszego kraju.

Wielu mieszkańców ufa rządowi i wierzy, że sprawa choć bulwersująca, to zostanie szybko załatwiona. Wśród osób, z którymi rozmawiamy słychać tylko jeden zarzut. Wobec starosty, który to stowarzyszenie zarejestrował i nie kontrolował.    

- Starosta wodzisławski w 2011 roku to zarejestrował. To tym bardziej jestem tym zbulwersowana.

- Nie rejestrowali się jako naziści.

- Ja to wiem. Trzeba to było sprawdzić i sprawować nad tym kontrolę.

Winny starosta?

Ireneusz Serwotka sam jest mieszkańcem Wodzisławia. Przyznaje, że prawo wiąże mu ręce. 

- To nie jest tak, że jako mieszkaciec Wodzisławia i starosta mogę zrobić to, co wydaje się słuszne i powinienem zrobić.

Starosta, jak zapewnia, zareagował kiedy tylko mógł. Sprawozdania Dumy i Nowoczesności są niemal podręcznikowe. Nigdy nie ubiegali się o dotacje, a dokumentacja była przygotowywana i składana w terminie. Ani miasto, ani powiat nie miał podstaw prawnym do przyjrzenia się działalności DiN. 

- Rozpoczęliśmy procedurę administracyjną. Wezwałem zarząd stowarzyszenia do złożenia wyjaśnień w trybie pilnym. Są przewidziane dalsze kroki, które na pewno podejmę - zapewnia Ireneusz Serwotka.

Wodzisław to spokojne miasto

Mieszkańcy przyznają, że nie spotkali się ani z przejawami agresji, ani też swastyką na murze. Ich zdaniem padło na Wodzisław, ale mogło to być dowolne inne miejsce w Polsce. 

- Na pewno nie jest to wylęgarnia nazizmu - zapewnia jeden z mieszkańców.

- Dla mnie Wodzisław jest miastem bezpiecznym. Do tej pory nie spotkałam się z jakimiś negatywnymi zjawiskami, ale jest to tylko moje osobiste zdanie - wyznaje nam mieszkanka Wodzisławia.

Czytaj więcej