News, Komentarz

Minister Szyszko "bohaterem" Katowic

"Każda szyszka kiedyś spadnie".

Na wiadukcie przy DK 86 w Katowicach zawisł baner z napisem "Szyszko spadaj", to tylko jeden z niewielu, bo przy drogach zauważyć można także napisy " Szyczko-minister martwej natury" czy "Każda szyszka kiedyś spadnie".

"Prawo jest w Polsce przestrzegane"

To dość wymowny przekaz katowiczan w kierunku ministra środowiska. Tymczasem ten jest zadowolony z postanowienia NSA oddalającego skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie zwiększenia cięć na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Jan Szyszko powiedział wczoraj, że decyzja sądu potwierdza, że prawo jest w Polsce przestrzegane.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało we wtorek, że Naczelny Sąd Administracyjny oddalił tego dnia skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w sprawie decyzji ministra środowiska, umożliwiającej zwiększenie cięć na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Jak podano, postanowienie NSA jest prawomocne i nie podlega zaskarżeniu. RPO w komunikacie na swojej stronie napisał, że w praktyce oznacza to, że nie jest możliwe skontrolowanie przez polski sąd zgodności z prawem zmian wprowadzonych w planie urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, które przewidują zwiększenie ilości pozyskania drewna.

- Postanowienie NSA to dla mnie bardzo dobra decyzja. Stwierdza, że w Polsce prawo jest przestrzegane, stworzony przez Lasy Państwowe aneks (do planu urządzenia lasu - przy. red.), który przeszedł wszelkie procedury nie łamie polskiego prawa i wszystko jest w porządku – powiedział w środę w Poznaniu minister Jan Szyszko.

Szef resortu środowiska przypomniał, że także we wtorek przed Trybunałem Sprawiedliwości UE odbyło się drugie wysłuchanie w sprawie zakazu wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

- W Luksemburgu zarzucono nam, że nadmiernie wycinamy. Tu się okazało, że (wszystko odbywa się przyp.red.) zgodnie z prawem, popartym również analizami, oceną oddziaływania na środowisko. Oczywiście czekam w tej chwili na decyzję trybunału; mam wrażenie, że on również ma trudności w zrozumieniu tego, co KE chciała zrobić – powiedział minister.

"Trzeba walczyć z kornikiem"

Przypomnijmy: w połowie marca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę RPO na decyzję ministra. WSA uzasadnił wówczas, że nie jest uprawniony do rozpoznania tej sprawy - decyzja dotyczy bowiem wykonywania przez Lasy Państwowe uprawnień właścicielskich do lasów. We wniesionej skardze kasacyjnej do NSA Rzecznik zakwestionował to stanowisko WSA, zarzucając mu "wadliwe przyjęcie, że sprawa dotycząca zatwierdzenia aneksu do planu urządzenia lasu nie należy do właściwości sądów administracyjnych".

Rzecznikowi i organizacjom pozarządowym, które przyłączyły się do sprawy, zależało na tym, by WSA uznał przyjęty przez ministra środowiska aneks do planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża za decyzję administracyjną, co powodowałoby, że sprawa mogłaby zostać rozpoznana merytorycznie przez sąd.

 - Sprawa dotycząca zatwierdzenia planu urządzenia lasu nie jest bowiem wyłącznie sprawą dotyczącą zarządu mieniem, ale sprawą dotyczącą ochrony środowiska - zaznaczył rzecznik.

Zatwierdzony w marcu ub.r. aneks do planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześc. w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześc. drewna w ciągu 10 lat. Oznacza to, że zmieniony plan pozwoli pozyskać do ok. 125 tys. m sześc. drewna. Ministerstwo, uzasadniając decyzję w tej sprawie, podkreślało, że wynika ona z konieczności walki z kornikiem, który masowo zaatakował puszczańskie drzewa.

Ekolodzy mówią nie!

Z decyzją i jej uzasadnieniem nie zgadzają się ekolodzy oraz część środowisk naukowych. Wskazują oni m.in., że gradacja kornika jest procesem naturalnym. Postulują ponadto, by objąć cały obszar puszczy parkiem narodowym. Białowieski Park Narodowy obejmuje ok. 17 proc. powierzchni puszczy, na którą składają się trzy nadleśnictwa gospodarcze: Hajnówka, Białowieża, Browsk.

W końcu kwietnia Komisja Europejska poinformowała o przejściu do drugiego etapu prowadzonej od ubiegłego roku procedury przeciwko Polsce w związku z decyzją o zwiększonej wycince w Puszczy Białowieskiej. - "KE wzywa Polskę do wstrzymania zaplanowanego na szeroką skalę wyrębu w Puszczy Białowieskiej - ostatnim w Europie kompleksie pierwotnej puszczy i obszarze ochrony przyrody objętym siecią Natura 2000" - podkreślono wtedy w komunikacie.

W lipcu Trybunał Sprawiedliwości UE podjął wstępną decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej. We wtorek odbyło się wysłuchanie przed tym Trybunałem, które dotyczyło środka tymczasowego, czyli nakazu natychmiastowego wstrzymania wycinki do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Na wniosek Polski rozprawa została powtórzona, tym razem odbyła się przed 15-osobową Wielką Izbą Trybunału, bo polskie władze uznały, że prowadzący poprzednie wysłuchanie wiceprezes Trybunału Antonio Tizzano nie był bezstronny.

O tym, jak zakończy się zaś aktualny etap sprawy przed Trybunałem w Luksemburgu dowiemy się w ciągu najbliższych tygodni. Na 12 grudnia zaplanowano kolejne posiedzenie, tym razem dotyczące już istoty sporu między Polską i Komisją Europejską co do tego, czy zwiększona wycinka narusza postanowienia dyrektyw ptasiej i siedliskowej.

Zdjęcia: INFORMACJE DROGOWE - KATOWICE I OKOLICE

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video