Relacja

Mieszkańcy przecierali oczy. Dwa muflony w centrum Zabrza

Urządziły sobie wyścig po mieście, a „poczęstowane” środkiem usypiającym...czmychnęły jeszcze prędzej.

fot: Izabela Zubowicz

Muflony z okna swojego mieszkania, w piątek rano, zauważyła Izabella Zubowicz, mieszkanka ul. Wandy w Zabrzu. - Przetarłam oczy ze zdziwienia. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Dwa zadowolone muflony beztrosko biegły ulicą – uśmiecha się zabrzanka. Dodaje, że straż miejska na miejscu znalazła się dość szybko. - Strażnicy zapędzili zwierzęta w róg, po czym zadzwonili po leśniczego i weterynarza – relacjonuje pani Izabella.

Śledziła bieg wydarzeń. - Cała interwencja trwała ze trzy godziny. Weterynarz przyniósł w końcu jakieś lekarstwo do usypiania. Leśniczy strzelił, ale dawka musiała być zbyt mała, bo spłoszone zwierzęta, zamiast usnąć, ruszyły z kopyta – mówi kobieta.

Jak muflony znalazły się w centrum miasta? Zabrzanie myśleli początkowo, że uciekły z parafii św. Anny. - Ksiądz hoduje tam zwierzęta. Ma jakiegoś osła i kozę. Okazało się jednak, że nie zgłaszał by któreś ze zwierząt uciekło – mówią.

Jak informuje zabrzańska straż miejska, obława na muflony wciąż trwa.

CZYTAJ TAKŻE: DZIK USNĄŁ W PIASKOWNICY

Obława wciąż trwa.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Polityka