Czytasz: Mężczyzna wybrał się w góry w butach do biegania. Zabłądził, do akcji wkroczyli ratownicy GOPR

Mężczyzna wybrał się w góry w butach do biegania. Zabłądził, do akcji wkroczyli ratownicy GOPR

Ratownicy GOPR ze stacji ratunkowej na Hali Miziowej otrzymali zgłoszenie o turyście, który zabłądził.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 3 stycznia. Ratownicy ruszyli w teren o godzinie 16.30. Goprowcy na skuterze wyjechali na skrzyżowanie trasy narciarskiej nr 5 i żółtego szlaku na Pilsko, w teren wyruszył też patrol skiturowy.

Turysta został odnaleziony o godz. 17.30 na wysokości 1350 m pomiędzy żółtym i czerwonym szlakiem.

– Mężczyzna był w stanie ogólnym dobrym, jedynie lekko wychłodzony pomimo, iż poruszał się w niskich butach do biegania. Poszkodowanemu założono rakiety śnieżne, w których został doprowadzony przez ratowników do skutera i odwieziony do SR Hala Miziowa, a następnie do Korbielowa Kamiennej. – informuje GOPR Beskidy.

Działania w terenie zostały zakończone o 19.30.

Ratownicy apelują

W ostatnich dniach co raz częściej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Dwa dni temu, w środę 2 stycznia, Stacja Centralna Grupy Podhalańskiej GOPR otrzymała informację, że dwoje turystów znajduje się szałasie na czerwonym szlaku i z uwagi na ekstremalne warunki śniegowe nie są w stanie kontynuować wędrówki. Dopiero późnym wieczorem ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR dotarli do dwójki turystów, którzy nadal oczekiwali na nich w szałasie na czerwonym szlaku prowadzącym z Jordanowa do schroniska PTTK na Hali Krupowej w rejonie szczytu Naroże (1064 m) w Paśmie Policy w Beskidzie Żywieckim. 

Ratownicy ostrzegają przed bardzo trudnymi warunkami na szlakach i odradzają wycieczki w góry, które mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne. W górach zabezpieczanych przez Grupę Podhalańską GOPR pokrywa śnieżna wynosi w wielu miejscach ponad 100 centymetrów i wciąż wzrasta. Dodatkowo widoczność jest mocno ograniczona, a wiejący stale wiatr przyspiesza wychładzanie się organizmu.

 

Czytaj więcej

 fot. GOPR Beskidy