Czytasz: Podpisy złożone. I co dalej?

Podpisy złożone. I co dalej?

04:56
Samorządowcy z 41 gmin województwa śląskiego złożyli podpisy pod symbolicznym wnioskiem powołującym metropolię. Radni miasta Katowice zagłosowali „za”, a prezydent i przewodnicząca rady miasta złożyli na ręce wojewody wniosek o jej powołanie. Co dalej?

Wojewoda Jarosław Wieczorek zaznacza, że to kolejny etap na drodze do utworzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Teraz ruch należy do niego.

- Prawda jest taka, że przez najbliższe dni wyłącznie do mnie należy decyzja, co z tą metropolią należy zrobić, jaką wydać opinię w ciągu 30 dni - mówi wojewoda Jarosław Wieczorek.

Nie planuje jednak przedłużać tego procesu. Opinia ma zostać przygotowana w ciagu kilku dni. Trafi do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Minister Mariusz Błaszczak stosowny wniosek  przedstawi Radzie Ministrów.

- Rada Ministrów do 30 czerwca winna wydać rozporządzenie określające delimitację, nazwę, obszar funkcjonowania metropolii. Tak, aby 1 lipca można było powiedzieć, że metropolia stała się faktem - dodaje wojewoda Wieczorek.

Kto tu jest najważniejszy? 

W tym czasie wiodącą rolę będzie pełnił prezydent Katowic Marcin Krupa. Przynajmniej do czasu powołania zarządu metropolii.

- Miasto Katowice powinno pełnić szczególną rolę, ale bez dużego nacisku na decyzyjność. (…) Chcemy tę metropolię budować i rozwijać w kolegialny sposób, włączając w to wszystkie 41 gmin, które wejdą w skład metropolii - deklaruje Marcin Krupa.

Współpracę z przyszłą metropolią deklaruje rząd i posłowie sejmowej większości.

- Ze strony rządu i większości parlamentarnej jest pełna otwartość. Teraz jeśli gminy będą razem współdziałać, jeśli zarząd zaproponuje dobre, ciekawe rozwiązania dla metropolii, to droga stoi otworem do sięgnięcia po fundusze europejskie, po współpracę ze skarbem państwa, można robić dobre inwestycje dla Ślązaków - mówi poseł PiS Wojciech Szarama.

Po co ta metropolia?

Marszałek Wojciech Saługa podkreśla, że zadania nakładane na metropolię nie są wielkie. Należy do nich organizacja transportu, zagospodarowanie przestrzenne oraz promocja. Jego zdaniem konieczne jest zacieśnienie współpracy i przekazanie metropolii większych kompetencji.

- To trochę mało, jeżeli mielibyśmy mówić kiedyś o wspólnym mieście. Będę namawiał, żeby myśleć w tym kierunku. Żeby za 5, 10 lat ta metropolia była wypełniona większą treścią, więcej zadań. Wtedy to będzie miało większy sens - mówi Saługa.

Wojewoda Jarosław Wieczorek zaznacza, że GZM ma wnieść nową jakość, która dla mieszkańców przełożyć się ma na lepsze życie. 

- Żeby dziwna, czasami, konkurencja poszczególnych gmin nie wyrastała poza zasadność. Żebyśmy robili to z głową, sensownie, tak aby wykorzystać tę możliwość rozwojową, którą nam dano - mówi Wieczorek.

Dlaczego GZM?

- Imię takiej metropolii powstaje przy chrzcie. Trudno jeszcze nazwać dzisiejszy dzień chrztem - mówi Marcin Krupa.

Wybrana nazwa funkcjonowała od wielu lat. To skrót wciąż funkcjonującego Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Około 10 lat temu Zbigniew Podraza, ówczesny prezydent Dąbrowy Górniczej i Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca zaproponowali, by GZM stał się nazwą przyszłej metropolii z nowym rozwinięciem.

- Tę propozycję formalnie zapisujemy. Natomiast jaka będzie nazwa używana potocznie, jaka będzie nazwa używana w świadomości i promocji tej metropolii, to jeszcze przyjdzie czas na to - dodaje Marcin Krupa.

Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, który uzależnił udział Sosnowca w przyszłej metropolii od rezygnacji z nazwy "Silesia", dziś podkreśla, że czas zapomnieć o nazwie i zająć się budowaniem nowej marki.

- Chciałbym, żeby od dzisiejszego południa metropolia nie dyskutowała znowu na temat nazwy, tylko na temat zadań, które mamy do zrealizowania. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, w skrócie GZM jest nazwą, która jeżeli będziemy ciężko pracować, sama się wypromuje i sama będzie uznaną marką w Europie - mówi Arkadiusz Chęciński.

Ludzie z metropolii

Wojewoda Jarosław Wieczorek zauważa, że największym wyzwaniem będzie przekonanie mieszkańców przyszłej metropolii do identyfikowania się z nową formą.

- Żeby zaczęli mówić, że są z metropolii, to są na pewno lata. Prawdziwe owoce metropolii poznamy po kilkunastu, może kilkudziesięciu latach. Nie ma się co oszukiwać, że to nastąpi 2 lipca. Oczekiwania będą od razu, poniekąd słusznie - mówi Jarosław Wieczorek.

Czytaj więcej