Komentarz

Maska na smog. Jaką wybrać?

Jakość powietrza ciągle jest fatalna. Jak się chronić przed szkodliwymi pyłami? Trzeba nosić maskę.

Normy szkodliwych pyłów w powietrzu ciągle są przekroczone. Oddychamy trucizną. Jest zimno, więc mocniej palimy w piecach. A jednocześnie bezwietrznie i smog utrzymuje się w powietrzu. Jak się przed nim chronić?

Zakładamy maskę antysmogową

Anna Wietrzyk, nasza redakcyjna koleżanka, wybrała się wczoraj na spacer w masce przeciwpyłowej. Jak było?

- Początki z maską nie były łatwe. Po pierwsze, trudno ją dopasować do twarzy. Przed wyjściem z domu chwilę trwało zanim gumki podtrzymujące maskę nie uciskały, albo nie zjeżdżały mi z głowy. Dodam, że maskę wyciągnęłam z opakowania i wcześniej nie była przez nikogo używana - mówi Ania.

I dalej:
- Po wyjściu na zewnątrz pierwsze wrażenie jest zaskakujące. Nie czuję smrodu dymu tak uciążliwego w ostatnich dniach. Przede mną do wyznaczonego celu ok. 40 minut szybkim marszem drogą pomiędzy domami jednorodzinnymi na południu Katowic. Zaledwie po 15 minutach maska zaczyna uwierać coraz bardziej. Mam ochotę ją zdjąć, ale kilka sekund i wdech powietrza bez maski powodują, że od razu porzucam ten pomysł. Już lepiej jak jest niewygodnie. A łatwo nie jest. Wydychane przeze mnie powietrze zaczyna się skraplać, muszę co jakiś czas podnosić maskę, a poza tym trudno wziąć głęboki wdech przy szybkim tempie. Do celu docieram trochę zmęczona maską, ale wiem, że muszę w niej wrócić. Po pierwsze, żeby zobaczyć w jakim będzie stanie po takim spacerze, po drugie, oddychać na dworze się nie da. W sumie spacer trwał blisko dwie godziny. Maska była uciążliwa i i niewygodna. Do tego wszystkiego szara i brudna! Nie wiem, na ile ochroniła moje oskrzela i płuca, ale jej stan po dwóch godzinach był przerażający. Czas na zakup profesjonalnej maski.

maska antysmogowa - jaką wybrać?

- Najlepiej maski z filtrami węglowymi, które pochłaniają pyły latające w powietrzu. Maski higieniczne są barierą, ale nie ochronią przed zanieczyszczeniem. To ma bardziej aspekt psychologiczny i edukacyjny – mówi Patryk Białas z Katowickiego Alarmu Smogowego.

W filtry wyposażone są maski antysmogowe. Najlepsze są te z filtrem Hepa, który pochłania szkodliwe substancje. Jeśli ma numer N99 to znaczy, że zatrzymuje 99 procent pyłów. Maska musi być dopasowana do twarzy i mieć wymienne filtry. Przy takim zanieczyszczeniu, jakie panuje w naszym regionie, filtry szybko się zużyją. Dobrze więc mieć maskę wielokrotnego użytku i z wymiennym filtrem. Trzeba jednak o nią dbać, czyścić i prać regularnie. Za taką zapłacimy ponad 100 zł. Cena filtra to ok. 10 zł. Z tej opcji powinni skorzystać zwłaszcza ci, którzy uprawiają sport na „świeżym powietrzu”, czyli rowerzyści czy biegacze. Przy zanieczyszczeniach na poziomie (średnia dobowa) 300-400% normy, filtr wystarcza na 200-300 godzin.

Maska antysmogowa przez internet

W Krakowie, w którym temat smogu jest podnoszony od dawna, powstają sklepy z takimi maskami. Zawsze można skorzystać ze sklepów on-line. Emilia Makówka z Katowic skrzyknęła przez fejsbuka znajomych i zaproponowała, że hurtowo zamówi maseczki. W ciągu kilku godzin zebrała 23 zamówienia.

- Jesteśmy osobami, które chodzą na piechotę lub jeździmy autobusami i spędzamy wiele czasu na dworze. W ostatnich dniach boli nas głowa i mamy problemy z gardłem. Wcześniej już przymierzałam się do zakupu maski – mówi Emilia.

- Chciałam też pomóc tym znajomym, którzy nie wiedzą, jak się do takiego zakupu zabrać – dodaje.

Maska ze sklepu budowlanego

Można też wybrać maskę przeciwpyłową, którą dostaniemy w sklepie budowlanym. Filtry są bardzo podobne do masek przeciwsmogowych. Możemy podzielić je na trzy klasy: p1, p2 i p3, wyróżniane na podstawie skuteczności w zatrzymywaniu pyłów o średnicy poniżej 0,5 mikrometra. Najlepsza i najbardziej skuteczna jest ta z najwyższą cyfrą, choć dla spacerowiczów p1 też będzie dobrym rozwiązaniem. I znów, te maski mogą być wielokrotnego użytku, z wymiennym filtrem. Ale te są droższe. Tańsze są jednorazowe, wyrzucamy je, kiedy filtr stanie się brudny.

Maska z apteki

Zawsze też, za grosze, kupimy maskę higieniczną w aptece. - Takie maski nie są skuteczną ochroną, ale mają aspekt psychologiczny. Dziś idę w masce i nie budzę już zainteresowania, a raczej refleksję. To nie jest tak, jak kilka lat temu, kiedy ludzie patrzyli na mnie, jak na oszołoma, kiedy założyłem maskę – mówi Białas, którego córka zapytała, czy kiedyś istniały auta bez pasów. Były, ale ludzie nie mieli świadomości. Dziś wiadomo, że smog nam szkodzi i chcemy się przed nim uchronić. A że nie można mieć mercedesa w cenie malucha, to i za porządną, dobrze przylegającą i w 99% chroniącą maskę, musimy zapłacić. Najważniejsze jednak, by w masce chodzić.

- Ludzie zaczynają się przejmować i interesować tym, czym oddychają. A pył jest w powietrzu i maski to rozwiązanie doraźne. Trzeba walczyć ze źródłami, z niską emisją, kopciuchami i śmieciuchami – dodaje Białas.

Na katowickim rynku od wczoraj stoi namiot, w którym można bezpłatnie zbadać swoje płuca. Rozdają też w nim maseczki przeciwpyłowe. Wczoraj, w kilka godzin, zeszły wszystkie, ponad 200 sztuk. Dziś znów będą rozdawać, bo zapotrzebowanie jest ogromne.

W akcję maseczkową włącza się też Katowicki Alarm Smogowy. Można ich szukać dziś od godz. 16:30 na katowickim rynku.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu