News

Maryla Rodowicz wystąpi w Opolu. Bez Kayah

Opolski Festiwal odbędzie się we wrześniu, a na scenie zobaczymy Marylę Rodowicz. Kogo jeszcze?

Zwroty akcji, łzy, honor i ostry konflikt. Brzmi jak opis dobrego kina akcji. Chodzi jednak o aferę z opolskim festiwalem, którego losy wisiały na włosku. Afera skończyła się jednak happy endem. Amfiteatr w Opolu po raz 54. wypełni się gwiazdami polskiej estrady. Telewizja Polska porozumiała się z prezydentem miasta, Arkadiuszem Wiśniewskim. Opole udostępni prawa do marki festiwalu oraz amfiteatr. TVP ma zadbać o stronę artystyczną wydarzenia tak, by nie odbiegała od standardów prezentowanych podczas wcześniejszych edycji.

Festiwal w Opolu odbędzie się 15-17 września

Największym zaskoczeniem jest udział Maryli Rodowicz, która w Opolu ma świętować jubileusz 50-lecia na scenie. Kontrowersje związane z jej występem wywołały majową aferę. Po tym, jak z udziału w tej imprezie zrezygnowały Kayah i Katarzyna Nosowska, wycofała się też Rodowicz. Dziś już wiadomo, że piosenkarka pojawi się w Opolu, ale z innym składem. Zagrają z nią Doda, Pectus, Cleo, Bracia Cugowscy, Red Lips, Kasia Popowska, Marcin Wyrostek i Feel. - Czekamy na decyzję, czy miasto dogada się z telewizją. To nie nasza sprawa, nas interesuje tylko muzyka – deklarował w rozmowie z Silesion.pl menadżer Feela. Na pewno nie zaśpiewa Kayah, która w tym czasie będzie w trasie z Goranem Bregoviciem.

Największa afera w historii opolskiego festiwalu

Afera, która wybuchła w maju, była największą w długiej historii Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Najpierw z występu w opolskim amfiteatrze zrezygnowała Kayah, po niej Katarzyna Nosowska. I lawina ruszyła. Z występów zaczęły wycofywać się kolejne gwiazdy, a ich lista stała się dłuższa niż lista tych, którzy mieli się pojawić w Opolu. Impreza stanęła pod znakiem zapytania. W konflikt włączył się prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski.

 - Nie chcemy festiwalu kiczu w Opolu. Można go przenieść na inny termin. Powołalibyśmy Akademię Polskiej Piosenki, która stworzyłaby program. Opole byłoby organizatorem festiwalu. Telewizja mogłaby relacjonować wydarzenie i mieć świetne show - mówił prezydent. Przypomniał też, że amfiteatr należy do miasta. W tym samym czasie Jacek Kurski, prezes TVP, skierował pozwy o ochronę dóbr osobistych przeciwko mediom.

Potem prezydent Opola wypowiedział umowę TVP dotyczącą organizacji 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w trybie natychmiastowym.

Michał Wiśniewski by wystąpił

Prezydent myślał o zrobieniu festiwalu bez TVP oraz w innym terminie. Telewizja Polska planowała zrobić show w Kielcach. Michał Wiśniewski w rozmowie z Silesion.pl powiedział, że Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu nie może odbyć się w tym mieście. - Z całym szacunkiem dla Kielc, które mają najprawdopodobniej najpiękniejszy amfiteatr w kraju – mówił artysta. Czy wystąpiłby na Festiwalu Polskiej Piosenki organizowanej przez dzisiejszą telewizję publiczną? - Oczywiście, że bym zagrał - dodał Michał Wiśniewski.

- Zagrałbym nie dla polskiej telewizji, ale przede wszystkim dla tych, którzy pozwolili mi zdobyć sześć statuetek Superjedynki, dla mojej publiczności i zagrałbym dla opolskiej publiczności, bez której nie tworzy się przebojów.

Ostatecznie konflikt został zażegnany i festiwal w Opolu odbędzie się w... Opolu. Czy wystąpi na nim Wiśniewski? Kto zmieni zdanie i uświetni to wydarzenie? Dowiemy się wkrótce.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie