Czytasz: Mark Zuckerberg i jego podstawka. Wiemy, dlaczego szef Facebooka miał poduszkę!

Mark Zuckerberg i jego podstawka. Wiemy, dlaczego szef Facebooka miał poduszkę!

"Mark wziął ze sobą fotelik z samochodu. Czy ktoś pokroi mu obiadek?" - komentowano złośliwie w mediach społecznościowych. Dlaczego Zuckerberg miał ze sobą poduszkę podczas przesłuchania? Sprawdziliśmy to!

10 kwietnia założyciel i szef największego portalu społecznościowego na świecie, Mark Zuckerberg, stawił się na przesłuchaniu w amerykańskim Kongresie. Senackie komisje sprawiedliwości oraz do spraw handlu, nauki i transportu przesłuchiwały Zuckerberga w związku z aferą Cambridge Analytica. Szef Facebooka tłumaczył okoliczności udostępnienia danych około 87 milionów użytkowników swojego portalu firmie Cabridge Analytica. Odpowiadał także na pytania dotyczące polityki prywatności portalu, sposobu monitoringu ewentualnych wycieków i zabezpieczania prywatnych informacji użytkowników Facebooka. Po zakończonym po 5 godzinach szczegółowym przesłuchaniu, media na całym świecie analizowały najdrobniejsze szczegóły wystąpienia 33-letniego milionera. Poza jego strojem, mową ciała i notatkami, jakie ze sobą miał, ogromne poruszenie wzbudził fakt, że Mark Zuckerberg miał ze sobą... poduszkę.

"Mark wziął ze sobą fotelik z samochodu. Czy ktoś pokroi mu obiadek?"; "Mark i jego podusia. Uważajcie, jeśli przegapi drzemkę, zrobi się marudny" - komentowano złośliwie w mediach społecznościowych. Dlaczego tak naprawdę Mark Zuckerberg miał ze sobą poduszkę podczas przesłuchania przed senacką komisją? Zapytaliśmy doktora Bohdana Dzieciuchowicza, eksperta ds. kreowania wizerunku, niegdyś doradcy profesora Leszka Balcerowicza.

- Powody zastosowania tego rozwiązania były dwa. Po pierwsze, dyrektor generalny Facebooka podczas przesłuchania posadzony był za dużym, masywnym stołem. W związku z tym bardzo ważne było zadbanie o odpowiednie proporcje sylwetki i wygodną przestrzeń na nogi. Zuckerberg musiał siedzieć prosto, ale nie sztywno, sprawiać wrażenie spokojnego, profesjonalnego, wzbudzającego sympatię i zaufanie - tłumaczy profesor Dzieciuchowicz. - Po drugie, musimy pamiętać, że to przesłuchanie trwało aż pięć godzin. Kluczowe było, żeby Zuckerbergowi było po prostu wygodnie. Gdyby odczuwał jakikolwiek dyskomfort, mógłby zacząć się wiercić. Tego typu ruchy byłyby odebrane jako nerwowość. A ktoś, kto wykonuje nerwowe ruchy, sprawia wrażenie, że ma coś do ukrycia. Tymczasem najważniejszą misją Marka Zuckerberga podczas tego przesłuchania było pokazanie, że nie ma żadnych tajemnic i chce pomóc komisji. Poduszka położona na krześle miała za zadanie zminimalizować przykre konsekwencje siedzenia w tej samej pozycji przez pięć godzin. On po prostu musiał dobrze wypaść.

Rzeczywiście, oglądając przesłuchanie Marka Zuckerberga przed senacką komisją, można było odnieść wrażenie, że szef Facebooka jest przygotowany na każde pytanie, jakie może usłyszeć ze strony odpytujących go senatorów. Dotychczas kojarzony z monochromatycznymi t-shirtami i zwykłymi jeansami, pojawił się w nienagannie skrojonym garniturze i kontrolował mowę ciała, dbając, żeby nie zdradzały go żadne, nawet najdrobniejsze gesty. Choć nikt nie miał jednak wątpliwości, że do wystąpienia przygotują go najlepsi eksperci, nie każdy wpadłby na to, że zadaniem specjalistów od wizerunku jest zadbanie nawet o tak zaskakujące detale, jak... wysokość krzesła.

- To standardowa praktyka - mówi dr Dzieciuchowicz. - Sztab PR, który przygotowuje mówcę do wystąpienia publicznego, kilka dni przed wydarzeniem udaje się na wizję lokalną. Na miejscu sprawdza wszystkie, najdrobniejsze nawet szczegóły. Po poznaniu warunków na sali sztab Zuckerberga ustalił, czego szef Facebooka będzie potrzebował, żeby dobrze się zaprezentować - dodaje.

 

Zobacz memy z przesłuchania Marka Zuckerberga:

Czy zdaniem eksperta Mark Zuckerberg rzeczywiście wykonał więc swój plan i pokazał się z dobrej strony podczas przesłuchania?

- Tak, to było bardzo dobre wystąpienie - ocenia dr Bohdan Dzieciuchowicz. - Szef Facebooka jest doświadczonym mówcą, ale przed takim gremium nie występował jeszcze nigdy, więc presja była ogromna. Udało mu się sprostać wyzwaniu. Był doskonale przygotowany.