Czytasz: Śląskie (inne) Boże Narodzenie

Śląskie (inne) Boże Narodzenie

01:46
- W przypadku świętowania Bożego Narodzenia, śląska odmienność jest chyba poza wszelką dyskusją - mówi Marek Szołtysek.

- Już ponad ćwierć wieku zajmuję się kulturą śląską i wielokrotnie spotykałem się w tym czasie z zarzutami, że przesadzam z tą innością śląskości. Żartowano nawet, że według mnie pewnie nawet przyciąganie ziemskie jest na Śląsku inne, niż w Warszawie, Pradze czy Berlinie. Oczywiście! W sensie filozoficznym - grawitacja na Śląsku jest identyczna, jak w innych częściach Europy, ale w sensie kulturowym Ślązok jakby bardziej odczuwa przyciąganie do ziemi swojej, niż do cudzej, czyli także ten wątek można zobaczyć na Śląsku inaczej – wyjaśnia Marek Szołtysek.

Kulturowa rzeczywistość Śląska jest, zdaniem autora, bardziej lub mniej, odmienna od innych części Polski, Europy i świata. Natomiast w przypadku świętowania Bożego Narodzenia - śląska odmienność jest chyba poza wszelką dyskusją. Pewne jej elementy wzbudzają nawet zdziwienie albo niezrozumienie w innych regionach Polski – dodaje.

Tak jest między innymi z Dzieciątkiem noszącym Ślązakom prezenty w Wigilię. W najnowszej książce „Śląskie Boże Narodzenie” Marek Szołtysek chce jednak przede wszystkim opisać i wytłumaczyć, skąd się wzięły pewne elementy śląskiej kultury, związanej z czasem Bożego Narodzenia, aby Ślązaków wyposażyć w potrzebną wiedzę, która ułatwi zrozumienie inności śląskich świąt, pomoże zauważyć regionalną odmienność i piękno. 

Dzieciątko, choinka, betlyjka - jak to wszystko się zaczęło

Dzieciątko

Skąd się wzięła tradycja śląskiego Dzieciątka, czyli nowonarodzonego Jezuska, który do śląskich domów przynosi świąteczne prezenty podczas wigilijnej wieczerzy? Otóż tradycja ta przyszła z Czech.

Na przełomie XV i XVI wieku w hiszpańskim klasztorze karmelitańskim wykonano figurkę Dzieciątka Jezus na podstawie widzenia jednego z zakonników o imieniu Józef. Następnie kult Dzieciątka stał się jednym z głównych elementów karmelitańskiej duchowości, rozwijanej między innymi przez sławną karmelitankę - św. Teresę z Avili.

fot. Muzeum Górnośląskie

I taką właśnie drewnianą figurkę pokrytą woskiem, w 1556 roku przywiozła do Czech księżna hiszpańska Maria Manrique de Lara, która wyszła za mąż za czeskiego arystokratę. Następnie jej córka Poliksena podarowała tę figurkę karmelitanom z kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej na Malej Stranie w Pradze. Tam rozpoczyna się kult owej figurki Dzieciątka Jezus, nazywanej Ślązoków - Praskie Dzieciątko.

Jednak największy kult Dzieciątka zaczął się pod koniec krwawej wojny 30-letniej (1618-1648). Doszło wówczas do plądrowania kościoła na Malej Stranie w Pradze, podczas którego figurce Dzieciątka zniszczono ręce. Wtedy zakonnik zreperował figurkę i niedługo potem zakończyła się ta niezwykle krwawa wojna, która toczyła się nie tylko w Czechach, ale też na Śląsku.

W 1676 roku w Tarnowskich Górach wybuchła śmiertelna epidemia, której ustanie przypisywano obrazowi Matki Boskiej Piekarskiej. Wówczas sława piekarskiej Madonny błyskawicznie dotarła do świadomości Czechów i już w 1680 roku piekarski obraz pielgrzymował po parafiach Pragi i Hradec Kralove.

fot. Marek Szołtysek

W odwrotną stronę pielgrzymowało Praskie Dzieciątko w postaci licznych kopii rzeźbionych, malowanych czy drukowanych. Takie rzeźbione Dzieciątka, w typie praskim, czyli stojące i z rozpostartymi rękami, były kiedyś w każdym śląskim kościele. W grudniu „schodziły” po adwentowych schodach, a w wigilię kładziono je do żłóbka.

Jest w tym coś zastanawiającego, że cały chrześcijański świat wie, że podczas świąt Bożego Narodzenia czci się urodzonego w Betlejem Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa, ale jednak tylko na Śląsku to Dzieciątko przynosi prezenty.

 

 Marek Szołtysek o Dzieciątku

 Choinka

Na ziemiach germańskich i słowiańskich, jeszcze w czasach przedchrześcijańskich, czczone były święte drzewa w świętych gajach.

Kiedy więc Niemców chrzcił św. Bonifacy, a Ślązaków uczniowie św. Cyryla i Metodego, to akcję misyjną rozpoczynano od ścinania świętych drzew. Pierwszym chrześcijanom drzewa kojarzyły się więc z dawnym pogańskim kultem, dlatego w średniowieczu z wielkim niepokojem spoglądano na zachowaną w Alzacji tradycję zdobienia na święta iglastego drzewka. To właśnie najprawdopodobniej Alzacja, region na pograniczu francusko-niemieckim, jest miejscem, gdzie narodził się zwyczaj strojenia choinki na święta.

Zdjęcie śląskiej rodziny z ok. 1940 rok. Fot. Marek Szołtysek

Z kolei od Alzacczyków tradycję przejęli Francuzi i Belgowie. Następnie podczas wojen napoleońskich, wraz z francuskim wojskiem, zwyczaj strojenia choinki zawędrował do krajów niemieckich, gdzie już w połowie XIX wieku choinkę przyjęto jako stały element tradycji świąt Bożego Narodzenia. Zwyczaj ten szybciej się rozchodził wśród ewangelików niż katolików, ale ostatecznie choinka została zaakceptowana przez wszystkich chrześcijan. A ponieważ już od XVI wieku Śląsk był pod wpływem kultury niemieckojęzycznej, dlatego i choinka szybko się tutaj przyjęła. 

Rodzina w strojach pszczyńskich śpiewa kolędy. Fot. Marek Szołtysek

Na Śląsk Cieszyński zwyczaj ubierania choinki przywędrował w połowie XIX wieku z Austrii, a na pozostałą część Śląska - z Niemiec. Najprawdopodobniej choinka na Śląsku była już bardzo popularna około 1880 roku, jednak dowody w postaci fotografii i pocztówek pochodzą z około 1900 roku. Natomiast na Górnym Śląsku choinka stała się powszechnym zwyczajem świątecznym przed 1914 roku, czyli jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej, o czym świadczy bardzo wiele zachowanych fotografii.

Betlyjka

Tradycja budowania betlyjek, czyli stajenek bożonarodzeniowych, wzięła swój początek od św. Franciszka, który w grocie w miejscowości Greccio, położonej 100 km na południe od Asyżu, w Wigilię 1223 roku wziął po raz pierwszy dziecko i położył je do żłóbka, jako symbol nowo narodzonego Jezusa. Jednak na wyobraźnię Europejczyków wpływ miała też mistyczna wizja św. Brygidy Szwedzkiej, która w 1371 roku zobaczyła Dzieciątko w stajni. I stąd pewnie niektórzy umieszczają żłóbek w grocie, a inni w stajni.

A kiedy betlyjki, zwane też czasami betlejymki, w formie stajni czy szopy, zaczęto budować na Górnym Śląsku? Zwyczaj ten zaczął się rozpowszechniać dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Dlaczego tak późno? Powodem są działania władz niemieckich, które dokonały kasacji zakonów i po 1810 roku pozbyły się ze Śląska m.in. franciszkanów.

Pocztówka z życzeniami świątecznymi, wysłana z Gliwic do Rudy Śląskiej w 1903 r. Fot. Marek Szołtysek

 

Opustoszał więc ich słynny klasztor na Górze św. Anny. Sytuacja ta trwała przez kolejne lata, a nawet w 1871 roku niemieckie władze jeszcze bardziej zaczęły walczyć z Kościołem katolickim podczas tzw. kulturkampfu. Franciszkanie wrócili na Górę św. Anny dopiero w 1887 roku, natomiast w 1902 roku przyszli do katowickich Panewnik. Tutaj swoją pierwszą stajenkę postawili w 1908 roku, zaraz po poświęceniu nowego kościoła. Z czasem ich betlyjki były coraz większe i to bardzo inspirowało domowych konstruktorów.

Tradycja stawiania gigantycznych betlyjek w Panewnikach rozpoczęła się przed 1935 rokiem. Oprócz franciszkanów, w drugiej połowie XIX wieku wielki wpływ na śląską obyczajowość miał ośrodek Piekarski, zwłaszcza po wybudowaniu tam kalwarii w 1896 roku. W tych obu ośrodkach zachęcano do stawiania betlyjek zarówno w kościołach, jak i w domach.

Na Górnym Śląsku ludzie zaopatrywali się w małe, gipsowe figurki na potrzeby domowe oraz w wielkie figurki do kościołów właśnie w Piekarach i Panewnikach. Można zatem przyjąć, że na przełomie XIX i XX wieku powstał typ śląskiej betlyjki.

fot. Muzeum Górnośląskie

Do jej podstawowych elementów należały: żłóbek z Dzieciątkiem, Maryja z Józefem, wół i osioł, przynajmniej trzech pastuszków i baranki, anioł ze wstęgą i napisem „Gloria…” oraz Trzej Królowie z darami i jedna kamela, czyli wielbłąd. Te figury ze śląskich betlyjek były wysokie na około 80 cm, ale Dzieciątko i baranki były oczywiście proporcjonalnie mniejsze.

 

W najnowszej książce Marka Szołtyska, historia choinki, śląskiego Dzieciątka i betlyjki sięga czasów obecnych. Znajdziemy w niej także opisy świętowania najbardziej wyjątkowej wieczerzy w roku, przepisy na wigilijne śląskie jodło i śpiewnik kolęd śląskich.

Czytaj więcej