Czytasz: Marek Plura: „Dziwię się podwójnie temu, co robi rząd”

Marek Plura: „Dziwię się podwójnie temu, co robi rząd”

Kolejny dzień protestu niepełnosprawnych w Sejmie.„Postulaty protestujących są słuszne” - mówi Marek Plura

Protest w Sejmie się zaognia. Od kilku dni na sejmowych korytarzach uwzględnienia swoich praw domagają się osoby z niepełnosprawnościami i ich rodzice. Pomimo rozmów z prezydentem, premierem i ministrami wciąż czekają nie na obietnice, ale realne propozycje. Jak zapewnia europarlamentarzysta Marek Plura, poprzedni rząd założył stopniowe zwiększanie środków na świadczenia dla tej grupy obywateli. 

- Tamte rozwiązania były obliczone na dochodzenie do wspólnego celu z roku na rok. To widać w projekcie budżetu, który rząd Ewy Kopacz zostawił następcom. PiS jednak nie podjął tego wątku Dziwiłem się wtedy i jest mi przykro teraz. Kontynuacja postępu wzrostu świadczeń wydawała się najlepszym rozwiązaniem.

Rząd PiS postawił na 500+ czy mieszkanie+. W czasie ostatniej konwencji zapowiedziano kolejny szczodry strumień publicznych środków, który miał popłynąć do rodziców dzieci, ale po raz kolejny zapomniano o grupie niepełnosprawnych. 

Postulaty protestujących są słuszne. Renta socjalna jest niższa od innych najniższych rent, a zasiłek pielęgnacyjny niższy niż ten dla osób po 75 roku życia; które często są sprawniejsze. Wyrównanie tych dysproporcji jest już możliwe. Oczekiwania strajkujących są wyższe. Mówią o zasiłku rehabilitacyjnym w wysokości 500 złotych. Zdaniem Plury, rząd ma środki na pokrycie tych potrzeb. Uważa, że trzeba jednak pójść krok dalej.

- Podobny pomysł konsultowałem z różnymi środowiskami nawet na wyższą kwotę. Lepszym rozwiązaniem byłby bon aktywizacyjny w wysokości nawet 1000 zł. Jego głównym założeniem jest pokrywanie wydatków na realne wsparciu osoby niepełnosprawnej w jej dążeniu do aktywności. 

Propozycja przedstawiana przez Marka Plurę zakłada pokrycie kosztów dojazdu do pracy, kursów doszkalających i szeroko pojętej aktywizacji. To szansa nie tylko dla osób z niepełnosprawnościami, ale także na zbudowanie sektora usług dla takich osób. Tak dzieje się już na zachodzie. W naszym regionie w mikroskali samorządy dają możliwość korzystania z usług asystenta osoby niepełnosprawnej.

KONIEC PROTESTU ?

- Spodziewam się, że ten narastający konflikt w polskim parlamencie uda się zakończyć. Determinacja strajkujących wzbudza determinacje rządu. Przy tej fali rozdawnictwa, o której słyszeliśmy znajdzie się przecież mała kwota wsparcia dla tych najbardziej niesamodzielnych osób. 

Na razie jednak, kolejni przedstawiciele władzy robią to „nieudolnie”. Marek Plura przyznaje, że dziwi się, że ich propozycje są mało konkretne i pełne populizmu. Propozycja premiera Morawieckiego o wprowadzeniu podatku dla osób nie mogła się spodobać protestującym.

- Dziwię się podwójnie. Sam pomysł nie wydaje się konieczny. Dlatego dziwię się, że go ujawnił na tym etapie. Trudno było przypuszczać, że przyniesie to aplauz - przyznaje Plura - Jestem przekonany, że tutaj rację mają strajkujący. Skoro stać nas na budowanie WOT za 500 mln, czy inne szumne przedsięwzięcia rządu; to bez podnoszenia podatków stać nas na pomoc najbardziej potrzebującym w przeżyciu z dnia na dzień.

SEJM TO NIE JEST SPA

W poniedziałek do Sejmu nie wpuszczono rehabilitantów. 

- Sejm, to nie jest SPA - mówi Marek Plura - Ale tu nie chodzi o jakieś zabiegi upiększające. Wiem, że bez codziennej rehabilitacji ciężko ruszyć ręką. Mam nadzieję, że to nie jest pomysł rządzących na usunięcie protestujących z Sejmu.

Czytaj więcej