Czytasz: Marek Migalski: "Ślązacy mają prawo do własnego państwa"

Marek Migalski: "Ślązacy mają prawo do własnego państwa"

Wielka debata przy stole Silesion.pl. Krzysztof Bosak, Leszek Jażdżewski, Jarosław Makowski, Jerzy Gorzelik, Piotr Spyra i Marek Migalski mierzą się z ideą narodową.

Jeśli naród nie istnieje i jest swobodnym odczuciem każdego obywatela, to czy deklarujący narodowość Śląską mają prawo do własnego państwa?

Debata o narodzie
Wielka debata przy stole Silesion.pl. Krzysztof Bosak, Leszek Jażdżewski, Jarosław Makowski, Jerzy Gorzelik, Piotr Spyra i Marek Migalski mierzą się z ideą narodową.

- W moim przekonaniu Ślązacy mają prawo do własnego państwa na z równi z Polakami, Czechami, Łotyszami i Szkotami. To tak samo racjonalne, jak i nieracjonalne - mówi Marek Migalski.

Gdyby Ślązacy chcieli stworzyć państwo, byłaby to wyłącznie kwestia polityczna. Dlaczego? Dr Migalski uważa, że narody powstają jako twory państwa tylko po to, żeby uzasadnić ich istnienie.

- Państwa tworzą narody, żeby legitymizować swoje istnienie. To jest realnie istniejąca organizacja ludzi, którzy sobie coś przyrzekają i świadczą wzajemne usługi - ocenia Marek Migalski.

Istnieją narody bez państwa

Jerzy Gorzelik dostrzega w tym tylko część prawdy. A co z tymi narodami, które nie mają własnych państw?

- Nie zgadzam się z tezą, że państwo tworzy naród. W większości tak właśnie było, ale wyobrażam sobie istnienie narodu bezpaństwowego. Naród […] może wystąpić zanim się pojawi państwo narodowe - mówił Jerzy Gorzelik, wyraźnie nawiązując do Ślązaków, którzy własnego państwa nie mają i zawsze byli lojalnymi obywatelami Rzeczpospolitej. Choć czasem z poczuciem, że ta ich krzywdzi. 

Jarosław Makowski tożsamość narodową widzi jako matrioszkę z różnymi poziomami identyfikacji narodowej. Wynika to z kompromisu między sercem a rozumem.

- Dla mnie możliwy jest i Polak, i Ślązak, i Europejczyk - mówi Jarosław Makowski. - Kategoria tożsamości dzisiaj jest budowana na kształt matrioszek. Kiedy wyciągałeś jedną, w jej środku była mniejsza, a potem jeszcze mniejsza. W kwestii tożsamości jest podobnie. W Stanach Zjednoczonych nie ma kogoś takiego jak Amerykanin. Jest Amerykanin pochodzenia hiszpańsko-meksykańskiego, Teksańczyk, a do tego republikanin. Na koniec jeszcze wyraźnie demonstrujący, że jest na przykład gejem - ocenia Makowski.

Matrioszki się nie sprawdzają

Ta wizja przenikających się tożsamości narodowych dla Gorzelika jest modelem zbyt wyidealizowanym. Jego zdaniem europejskość, polskość i śląskość z uwagi na cechy poszczególnym tożsamości w większości się wykluczają.

- Jestem łodzianinem, który nie będzie pouczał Ślązaków - dodaje Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny Liberte.

Jego zdaniem naród to projekt polityczny skutecznie zrealizowany przez grupę inteligentów, która w 1848 roku obaliła stary porządek. Chociaż ciężko sobie wyobrazić świat bez narodów, to jest to sprawa bardzo młoda, która ma nie więcej niż 250 lat.

- Wtedy narody to była kategoria postępowa; produkt masowej indoktrynacji dokonywanej przez kulturę i edukację poprzez formatowanie nas - mówi Leszek Jażdżewski.

Redaktor naczelny Liberte podkreśla uważa edukację i kulturę za kluczową w procesie formatowania umysłów.

- Jeśli w szkole słyszelibyśmy przez 12 lat, że naród śląski został podbity przez Polaków, to bylibyśmy śląskimi nacjonalistami walczącymi z polską opresją - ocenia Leszek Jażdżewski.

"INTERESUJE MNIE TYLKO NARÓD POLSKI"

Krzysztof Bosak uważa Marka Migalskiego za nihilistę, który kwestionuje istnienie podstawowych wartości, co musi podobać się liberałom, którzy chcą zniszczyć świat, w którym żyjemy, próbując tworzyć multikulturowość.

- Interesuje mnie tylko naród polski. Inaczej niż u naszych sąsiadów, polski ruch narodowy jest nieszowinistyczny i oparty na nauce katolickiej. Musi być rozumiany jako dobro wspólne i skrępowane moralnością katolicką - mówi Krzysztof Bosak.

NIE TYLKO KATOLICY 

Piotr Spyra uważa, że gdyby nie było nacjonalizmu, nie żylibyśmy w  państwie demokratycznym. Ale krzywdzący jest obraz Polak-katolik.

- Na śląsku cieszyńskim państwowość zawdzięczamy ewangelikom. Niezwykle aktywny ksiądz Franciszek Michejda był członkiem Ligi Narodowej.

Zagrzmiało! Dr Marek Migalski w najnowszej książce stawia śmiałą tezę - „Naród jest urojony, realnie nie istnieje”. Akcja - reakcja. I to jaka! Na zaproszenie Silesion.pl w przy wspólnym stole zasiedli konserwatyści, liberałowie, narodowcy i… nihiliści? Krzysztof Bosak, Leszek Jażdżewski, Jarosław Makowski, Jerzy Gorzelik, Piotr Spyra i Marek Migalski odpowiadają na pytania redaktorów Kamila Durczoka i Waldemara Szymczyka.

Czytaj więcej