Czytasz: Marcin Krupa przegrywa z narodowcami

Marcin Krupa przegrywa z narodowcami

Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł, że Marsz Młodzieży Wszechpolskiej został rozwiązany nielegalnie. Prezydent zapowiada odwołanie.

Sąd uchylił decyzję władz Katowic o rozwiązaniu zorganizowanego przez narodowców Marszu Powstańców Śląskich wskazując, że poglądy Marcina Krupy mogły mieć wpływ na tę decyzję.

- Uczestnicy tego zgromadzenia nie stwarzali zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Na decyzję o jego przerwaniu wpływ mogły mieć poglądy głoszone przez prezydenta miasta - mówiła sędzia Katarzyna Zadora, przewodnicząca składu orzekającego.

Prezydent wyroku komentować nie chce. Zapowiada jednak apelację.

- Na pewno będziemy się odwoływać. Podkreślam -  bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców są dla nas priorytetowe – dlatego zgromadzenie publiczne Młodzieży Wszechpolskiej zostało rozwiązane. W Katowicach nie chcemy oglądać na ulicach zamaskowanych ludzi trzymających transparenty „white boys” z symbolami faszystowskimi. Katowice od zawsze były miastem dialogu, ale nie ma mojej zgody na manifestowanie ideologii godzących w prawa i wolności innych ludzi - czytamy w oświadczeniu Marcina Krupy.

Sąd orzekł, że to na władzach miasta i policji spoczywał obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom Marszu Powstańców Śląskich. Przebieg marszu nie budził zastrzeżeń sądu. Jego kontynuację zakłócili za to... kontrmanifestanci. Zagrożenie, na które wskazywała zarówno policja, jak i przedstawiciele miasta, było zdaniem sądu „hipotetyczne”, a nie realne. Sądu nie przekonały także zapewnienia o niestosownych transparentach niesionych przez manifestujących. Zdaniem sędzi jeśli łamały prawo, to marsz należało rozwiązać już na samym początku.

Narodowcy zadowoleni z roztrzygnięcia chcą iść o krok dalej. Zapowiedzieli złożenie zawiadomienia o podejrzeniu składania fałszywych zeznań przez Marcina Krupę.

Czytaj więcej