Komentarz

Marcin Babko nie żyje

Muzyk, dziennikarz, producent mydła z węgla. Człowiek z dobrą energią, którą zarażał wszystkich dookoła. Trudno uwierzyć w tę wiadomość.

AKTUALIZACJA: Pogrzeb Marcina Babko odbędzie się w najbliższą sobotę, 3 grudnia

Marcin Babko to jedna z osób, które się pamięta. Zawsze radosny, uśmiechnięty i ciepły. Co kilka dni na swojego fejsbuka wrzucał proste "dziękuję". Albo życzył dobrego dnia. Pierwszy raz spotkałam go na targach śląskiego dizajnu, które zorganizował w Rondzie Sztuki w Katowicach. To było sześć lat temu, przed Bożym Narodzeniem. Zaprosił artystów i twórców, wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z tak popularnym dziś zjawiskiem śląskiego dizajnu. Potem Silos Falami Fest odbył się w zabrzańskiej kopalni Guido, 320 metrów pod ziemią. Marcina Babko pamiętam też z programu Kuby Wojewódzkiego. Wystąpił z zespołem hipiersoniK i zagrał utwór „Zwolniony”. Miał na sobie pomarańczowy kombinezon i czapkę marynarską, dobrze to pamiętam.

A potem połączyły nas sprawy zawodowe. Marcin Babko, który rozsławił Śląsk mydłami z węgla, przywoził mi Sadzę Soap do księgarni, w której wtedy pracowałam. Wpadliśmy też na pomysł zrobienia promocji jego płynnych kosmetyków z węgla, kiedy rodzina węglowa powiększyła się o szampon, żel pod prysznic i peeling. To było rok temu, w Barbórkę. Takie nasze małe święto, z czarnym chlebem i czarną wódką. Potem Marcin wpadał z dostawami kosmetyków. Zawsze miły, uprzejmy, wyrozumiały, z ciepłym słowem i życzeniami dobrego dnia.

Uwielbiał Wschód i medytację. Marcin Babko mieszkał w Dąbrowie Górniczej na Pogorii i równocześnie w Portugalii, przy plaży. Był dziennikarzem Gazety Wyborczej, pisał o muzyce, artystach, nowościach. Napisał też książki o Coldplay i Irku Dudku. Był muzykiem Muariolanzy. Grał też w hipiersoniK i San Obrigado. Założył wydawnictwo muzyczne Falami. Wydał serię płyt „Sealesia”, w których promował artystów ze Śląska i Zagłębia. Wreszcie, produkował mydło węglowe Sadza Soap, które stało się hitem, nie tylko na Śląsku. Rozwijał firmę, rozbił też kosmetyki z gliny, które przeszczepił na rynek tajski. Na początku grudnia Marcin Babko miał otworzyć sklep kolonialny z kosmetykami, ziołami.

Marcin Babko miał 41 lat. Zginął tragicznie w niedzielę wieczorem. Trudno pisać o nim w czasie przeszłym.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle