Czytasz: Udusił, schował ciało do walizki i wrzucił do rzeki

Udusił, schował ciało do walizki i wrzucił do rzeki

Wraca sprawa Jerzego R., który został podejrzany o uduszenie i znieważenie zwłok Helmuta K. poprzez włożenie ciała do walizki i wrzucenie jej do rzeki. Grozi mu dożywocie.

Makabryczne odkrycie na brzegu rzeki Kłodnicy w Gliwicach

Kwiecień 2016: Na brzegu Kłodnicy w Gliwicach spacerowicz znalazł podejrzaną walizkę. (fot. KMP Gliwice)

4 kwietnia 2016 roku, w samo południe przypadkowy świadek znalazł w rejonach rzeki Kłodnicy walizkę. W środku znajdowały się ludzkie zwłoki nieznanego wówczas mężczyzny. Ciało było skrępowane sznurem. Po trwającym dwa dni śledztwie gliwiccy policjanci ustalili tożsamość znalezionego mężczyzny i podejrzanego.

W feralnej walizce znajdował się 77-letni Helmut K. Mężczyzna był mieszkańcem Gliwic. Oficjalnie zameldowany pod adresem w dzielnicy Ligota Zabrska, ale ostatnie miesiące życia, jak ustalili śledczy, spędził w mieszkaniu przy ul. Rybnickiej. Starszym panem "opiekował się" Jerzy R., 57-latek podejrzany o uduszenie i  zbeszczeszczenie zwłok.

Wizja lokalna z udziałem Jerzego R. z kwietnia 2016 roku (fot. Policja w Gliwicach):

Akt oskarżenia przeciw Jerzemu R.

Teraz Prokuratura Rejonowa Gliwice Wschód skierowała do Sądu Okręgowego w Gliwicach akt oskarżenia przeciwko Jerzemu R. Podejrzany 57-latek został oskarżony o to, że między  1 a 3 kwietnia 2016r. nałożył na głowę Helmutowi K. worek foliowy i zakleił go taśmą klejącą na wysokości ust uniemożliwiając oddychanie pokrzywdzonemu powodując śmierć. zarzucono znieważenie zwłok Helmuta K., poprzez włożenie ciała zabitego do walizki podróżnej i wrzucenie do rzeki.

Kwiecień 2016: miejsce znalezienia walizki ze zwłokami 77-latka (fot. KMP Gliwice).

To jednak nie wszystkie zarzuty prokuratury. Jerzemu R. zarzucono również, że przez okres roku, aż do śmierci pokrzywdzonego znęcał się fizycznie nad Helmutem K., który ze względu na swój wiek i stan zdrowia był osobą nieporadną fizycznie. Oskarżony nie przygotowywał pokrzywdzonemu posiłków i nie karmił go, nie zawiadomił osób mogących udzielić pokrzywdzonemu pomocy, mimo że pobierał w całości przysługującą pokrzywdzonemu emeryturę w ramach wynagrodzenia za sprawowaną nad nim opiekę i utrzymywał z niej ich wspólne gospodarstwo domowe.

- Działania oskarżonego spowodowały u Helmuta K. skrajne wychudzenie, skrajne wyniszczenie organizmu z zanikami narządów wewnętrznych oraz mięśni szkieletowych i przewlekłe zmiany chorobowe narządów. - mówi Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Oskarżony: "Nie zabiłem Helmuta K."

Jerzy R. został trzykrotnie przesłuchany, w kwietniu 2016 została także przeprowadzona wizja lokalna. Podejrzany nie przyznał się do zabójstwa Helmuta K. Podał szczegółową wersję wydarzeń, która częściowo została przez śledczych uznana za wiarygodną.

- Częściowo jego wyjaśnienia zostały uznane za wiarygodne, w szczególności w części dotyczącej zbezczeszczenia zwłok Helmuta K.. W pozostałym zakresie podawana przez niego wersja wydarzeń nie koreluje ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i sprzeczna jest z doświadczeniem życiowym. - mówi Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Prokuratura: Dożywocie dla Jerzego R. za uduszenie, znieważenie zwłok i znęcanie

Wizja lokalna z udziałem Jerzego R. (fot. KMP Gliwice).

Zdaniem biegłych Jerzy R. w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynu oraz pokierowania postępowaniem. Za zarzucone czyny Jerzemu R. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Podczas trwającego prawie rok dochodzenia śledczy ustalili, dzięki biegłym z zakresu medycyny sądowej, w jakich okolicznościach zginął Helmut K. i jaki był jego stan zdrowia przed uduszeniem. Funkcjonariusze musieli też sprawdzić przepływy na koncie bankowym zabitego.

Obecnie oskarżony, Jerzy R., przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Przed rozpoczęciem procesu karnego będzie potrzebna dodatkowa opinia biegłych.

Czytaj więcej