Czytasz: Magda Gessler pomogła. Remont ulicy ich wykończy?

Magda Gessler pomogła. Remont ulicy ich wykończy?

Na słynne pyzy zjeżdżało się tutaj pół miasta. Teraz lokal świeci pustkami. Powód? Część ulicy Długiej w Dąbrowie Górniczej znikła. Ekipa budowlana rozkopała ją tak, że dojazdu nie mają ani mieszkańcy ani przedsiębiorcy.

Głębokie wykopy w grudniu? - Nie jest to proste, ziemia jest zmarznięta – przyznaje Jarosław Tokarz, przedstawiciel tarnogórskiej spółki Maximus, wykonawca remontu. Przyznaje, że praca przy minusowych temperaturach to mordęga. Marzną ręce, łopata odbija się od gruntu.

Na remoncie najbardziej cierpią jednak mieszkańcy i przedsiębiorcy z dąbrowskiej ulicy Długiej. Tym pierwszym na wiele tygodni odebrano możliwość dojazdu do domu. Tym drugim - klientów.

Kluczą objazdami

Przy ul. Długiej działa m.in. Pyza Śląska. Nieduży, przytulny lokal z kamienia i cegły. Dwa lata temu rewolucję przeprowadziła tu Magda Gessler. - Pomogło, klienci walili do nas później drzwiami i oknami. Jednego dnia lepiliśmy setki pyz - mówią wspólnym głosem Monika Warmińska i Tadeusz Bitniok, współwłaściciele restauracji. Teraz liczą straty. - Serce, które wkładamy do tego, by smakowało jak najlepiej nie wygra z takim remontem – pokazują na koparki zagradzające skręt z ul. 11 Listopada na ul. Długą. - Stali klienci się gubią, bo objazdy są kiepsko oznakowane. Przyjezdni rezygnują, jak widzą takie wykopy, a czynsz trzeba płacić – rozkładają ręce restauratorzy.

Znaki drogowe przed furtką

Łatwego życia nie mają też mieszkańcy domów jednorodzinnych przy ul. Długiej. Część od końca października, czyli momentu, gdy rozpoczął się remont, nie ma dojazdów do swoich domów. Niektórym trudno dostać się do nich nawet pieszo. - No widzi pani, znaki drogowe zagradzają – dąbrowianin pokazuje składowisko, które przed jego furtką urządzili sobie budowlańcy. Kilka domów dalej, przed prywatnym garażem leży... metalowa łyżka koparki.

Za mieszkańcami ujął się radny Szymon Widera. - Dziwi mnie, że prace urząd zlecił w takim terminie. Być może chodzi o daty wynikające z procedur dofinansowania unijnego. Może miasto śpieszy się z remontem, by nie stracić pieniędzy? – zastanawia się dąbrowski radny.

Urzędników zima zaskoczyła

Nic z tych rzeczy. Jak dowiadujemy się w biurze prasowym dąbrowskiego magistratu, remont ul. Długiej odbywa się w takim terminie, w jakim był zaplanowany. - Ostatnie lata pokazały, że zima nie jest budowlańcom straszna. Nie spodziewaliśmy się mrozów - przyznaje Przemysław Kędzior z biura prasowego. Wyjaśnia, że prace budowlane obejmują m.in. wymianę kanalizacji, przesunięcie sieci gazowej oraz budowę nowej nawierzchni. - Zdajemy sobie sprawę, że to uciążliwy remont. Wykonawca sygnalizował, że nie da się go przeprowadzić inaczej, na przykład rozkopując drogę połówko. To niestety musi tak wyglądać – wzrusza ramionami Kędzior. Zapewnia, w razie potrzeby wykonawca robi prowizoryczne dojazdy do domów. Zapowiada też, że problemy niedługo się skończą. - Remont potrwa do końca roku – mówi.

Nam budowlańcy powiedzieli jednak co innego. - Sami nie wiemy, raczej się przeciągnie - twierdził we wtorek jeden z nich.

Czytaj więcej