Czytasz: Liposukcja to nie odchudzanie

Liposukcja to nie odchudzanie

- Każdy zabieg może być obarczony wieloma powikłaniami. W przypadku liposukcji jest to zagrożenie średnie, duże lub bardzo duże - podkreśla dr Zbigniew Mazan.

- Zabieg liposukcji nie jest zabiegiem odchudzającym. Jest to zabieg, który modeluje sylwetkę ciała, a nie służy odchudzaniu jak wielu pacjentów sobie myśli – mówi dr Zbigniew Mazan, specjalista chirurgii plastycznej.

W ostatnich dniach Prokuratura w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 34-letniej kobiety. Kobieta przeszła w prywatnej klinice zabieg odsysania tłuszczu. Po dwóch dniach zmarła. Według biegłych lekarzy prawdopodobną przyczyną mogła być zatorowość płucna.

CZYTAJ TAKŻE: Kobieta zmarła po liposukcji

Silesion.pl: Czy zabiegi liposukcji są bezpieczne i można je wykonać u każdego pacjenta? 

Dr Zbigniew Mazan, chirurg specjalista: Każdy zabieg może być obarczony wieloma powikłaniami. W przypadku liposukcji jest to zabieg obarczony średnim zagrożeniem, względnie dużym lub bardzo dużym. Zależy to od czasu trwania zabiegu oraz ilości usuniętej tkanki tłuszczowej. Pacjenci bardzo często chcą wymusić na lekarzu, żeby odessał, ile się da i w ten sposób chcą się odchudzić. Bo nie mają czasu prowadzić aktywnego trybu życia, zastosować diety i myślą, że jak przeprowadzą ten zabieg, to będą mieli święty spokój.

 A to nie jest takie oczywiste?

Trzeba pacjenta bardzo dokładnie wypytać o jego stan zdrowia i należy być przy tym podejrzliwym. Wielu pacjentów zataja bardzo poważne schorzenia z uwagi na to, aby nie zostać zdyskwalifikowanym. Jest kilka chorób, które wykluczają pacjenta z zabiegu, albo przynajmniej z dużą ostrożnością należy wówczas podejść do zbiegu liposukcji.

 O jakie schorzenia chodzi panie doktorze?

Głównie o te w obrębie kończyn dolnych. Choroba zakrzepowa, żylaki kończyn dolnych, skazy krwotoczne. Jest cały szereg takich schorzeń, które powodują, że zabieg może być niebezpieczny.

W przypadku pacjentki z Częstochowy przyczyną zgonu była zatorowość płucna. To częste powikłanie po zabiegach odsysania tłuszczu?

To jest powikłanie, które zdarza się nie tylko po zabiegach. Po długiej podróży, siedzeniu w jednym miejscu, kiedy krążenie w obrębie kończyn dolnych było bardzo złe albo w ogóle prawie ustało, elementy morfotyczne krwi wykrzepiają się, tworząc skrzeplinę, która może zatkać tętnicę płucną.

Z powodu zatoru zmarł Jan Kulczyk, który był na badaniach diagnostycznych w renomowanej klinice. Nie sądzę, żeby tam ktoś czegoś zaniechał. Każdy chirurg oraz ginekolog po zabiegach stosuje krótko działające heparyny, które rozrzedzają krew. Zator wówczas dużo trudniej się wytwarza.

Czy oprócz wymienionych przez pana chorób coś jeszcze może spowodować wzrost ryzyka wystąpienia zatoru?

Im zabieg jest dłuższy, tym zagrożenie jest większe. Jeśli trwa trzy godziny, a to jeszcze nie jest długi zabieg w przypadku liposukcji, to zagrożenie problemami powikłań rośnie co najmniej o pięćdziesiąt procent. Kiedy pacjent podejmuje świadomą decyzję i potem godzi się na współpracę z lekarzem, to nie powinno się nic złego wydarzyć. Jeśli oczywiście wyeliminuje się pacjentów z grupy wysokiego ryzyka.

Na czym powinna polegać współpraca pacjenta z lekarzem, o której pan mówi?

Istotne, aby przed zabiegiem pacjent wprowadził odpowiednią dietę. Nie przejadał się słodyczami, prowadził aktywny tryb życia i stosował odpowiednie ubrania uciskowe, aby przyzwyczaić naczynia do wzmożonej pracy. Biorąc to pod uwagę oraz prawidłowo przeprowadzony zabieg, to w zasadzie jest on w miarę bezpieczny. Natomiast podkreślam jeszcze raz, że każdy zabieg niesie za sobą potencjalne niebezpieczeństwo.

Zgoda na zabieg jest obecnie wymagana nawet podczas zabiegów kosmetycznych w salonach urody. Jakie informacje powinny zostać ujęte w zgodzie, którą podpisuje pacjent? Czy są w niej informacje o wszystkich ewentualnych powikłaniach i następstwach zabiegu chirurgii plastycznej?

Moim pacjentom przedstawiam dokładnie wszystko. Zgoda, którą podpisują pacjenci mojej kliniki, składa się z kilku stron. Wymienione są wszystkie możliwe powikłania, nawet te, które zostały opisane w literaturze światowej, a niekoniecznie wystąpiły u moich pacjentów. Włącznie z zaburzeniami psychicznymi, które mogą się zdarzyć po zabiegach. W takiej zgodzie musi być opisane również to, że efekt oczekiwany nie zawsze jest widoczny od razu po zabiegu. Liposukcja należy do jednego z nich. Przez jakiś czas jest obrzęk, krwiaki i są pacjenci, którzy są niecierpliwi i roszczą pretensje. Żaden z chirurgów, których znam, nie pozwoli sobie, aby czegoś pacjentowi nie powiedzieć.

 

Czytaj więcej