Czytasz: Lekarz pogotowia z zarzutami. Naraził chłopca na utratę życia?

Lekarz pogotowia z zarzutami. Naraził chłopca na utratę życia?

Lekarzowi z Rybnika grozi do 5 lat więzienia.

12 czerwca 2018 roku uczeń Paweł R. wraz z klasą wziął udział pod opieką nauczycieli w wycieczce do kina. Już w trakcie seansu, jak również po wyjściu z kina chłopiec zaczął się źle czuć, a w drodze powrotnej wymiotował. Po wyjściu z autobusu w związku z nasilającym się u chłopca bólem głowy, wymiotami oraz omdleniami, towarzyszący mu kolega zadzwonił po pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe zespołu karetki pogotowia obecna na miejscu matka pokrzywdzonego, poinformowała lekarza o przeprowadzonej we wczesnym dzieciństwie u syna operacji założenia zastawki odprowadzającej płyn mózgowo–rdzeniowy. Pomimo tego, kierownik zespołu ratownictwa medycznego nie podjął decyzji o przewiezieniu chłopca do szpitala. 

Po powrocie do domu, matka ponownie wezwała pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe tego samego zespołu medycznego i ponownym zbadaniu pokrzywdzonego lekarz zdecydował o przewiezieniu chorego do szpitala. Nie zastosowano jednak trybu przewiezienia w kodzie pilności 1. 

W szpitalu stwierdzono dysfunkcję zastawki i pilnie przekazano pokrzywdzonego transportem lotniczym do dalszego leczenia na Oddział Neurochirurgii Dziecięcej Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie przeprowadzono natychmiastową operację. Chłopiec nadal jest pod opieką lekarzy. 

W toku postępowania Prokuratura bada wątek narażenia pokrzywdzonego na opisane wyżej niebezpieczeństwo zarówno przez nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 18 w Rybniku, pod których opieką w dniu 12 czerwca 2018 roku przebywał pokrzywdzony podczas wycieczki szkolnej do kina, jak i przez personel medyczny udzielający mu pomocy medycznej w tym samym dniu. 

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutu kierownikowi zespołu ratownictwa medycznego.  Podejrzanemu przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa narażenia dziecka na utratę życia. Nie przyznał się on do przedstawionego zarzutu i odmówił składania wyjaśnień.