News

Lek dla Martyny będzie na czas. Dokonaliście cudu!

To niesamowite, jakie cuda dzieją się, kiedy o jedno życie walczą setki ludzi. 21 czerwca, dzięki Wam rozpoczyna się ostateczne starcie z białaczką.

Dzięki pomocy internautów, także Czytelników Silesion.pl,  lek ratujący życie dla Martynki będzie w szpitalu na czas!  Dokonaliście cudu!

Dzięki Wam jej tata może już skupić się tylko na swojej ukochanej córeczce. To niesamowite, jakie cuda dzieją się, kiedy o jedno życie walczą setki ludzi.

21 czerwca, dzięki Wam rozpoczyna się ostateczne starcie z białaczką. Kiedy się zakończy? Nie wiadomo, dlatego z uwagi na ogromne zainteresowanie pomocą dla Martynki i licznymi prośbami zostawiamy, przez pewien czas zbiórkę otwartą. Wszystkie zgromadzone pieniądze będą do wykorzystania na dalsze leczenie i powrót do zdrowia Martynki. Wspaniałe dzieła dokonują się na naszych oczach - czytamy na stronie siepomaga.pl

Martyna ma 13 lat. Do tej pory wycierpiała wiele. Jej dzieciństwo zakłóciła podstępna choroba. Zaczęło się od niepozornego bólu stawów. Nie spodziewano się najgorszego - raka krwi, czyli białaczki.

- Sprawdzano wszystkie organy, badano całe ciało, a ja modliłem się o cud, o to, żeby to wszystko było złym snem. Nie było, Martynka miała już zainfekowany organizm, wszystkie możliwe objawy, wymagała natychmiastowego leczenia - opisuje w internecie ojciec Martyny.

Wówczas zapadł wyrok. Ponad 70% komórek nowotworowych w szpiku. Rozpoczęła się dramatyczna walka o zdrowie dziewczynki.

- Rak mojego dziecka poustawiał całe nasze życie pod siebie, rozciągając je pomiędzy szpitalne oddziały, a chwile w domu, kiedy trudno było powstrzymać strach i łzy. W szpitalu na Martynkę czekał tylko ból i pusty szpitalny pokój, w którym moja mała córeczka toczyła walkę o wszystko - pisze na siepomaga.pl ojciec Martyny.


 POWRÓT CHOROBY I WALKA O LEK


Do grudnia 2016 roku rodzice Martyny wierzyli, że chorobę udało się pokonać. Dziewczynka w domu promieniała, wróciła jej energia oraz uśmiech na twarzy. Niestety, szczęście popsuł ból kręgosłupa, który był zwiastunem powrotu raka. Lekarze postawili sprawę jasno. Na następny przeszczep nie ma szans, mimo że został znaleziony dawca. Ostatnią szansą jest Blinatumamab - lek, który kosztuje ponad 350 tysięcy złotych. Udało się zebrać te pieniądze!

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Legendarny Śląski