News, Polityka

Wałęsa w Tychach: To nie jest czas na rewolucję

Lech Wałęsa przekonuje, że wesprze społeczny opór wobec obecnej władzy. Ale jeszcze nie teraz.

- Nie może być miejsca na demagogię, populizm i oszustwo - mówi Lech Wałęsa w Tychach.

Były prezydent i lider przemian ustrojowych w Polsce zapewnia, że zmiany są konieczne, ale brakuje elit, które po odsunięciu PiS od władzy poprowadziłyby kraj we właściwym kierunku. 

- W dziesięć dni możemy wyrzucić ich z rządzenia. Tylko kto będzie potem? Ja się piszę tylko na pokojowe mądre zwycięstwa. Nie chcę przewrotu w stylu "Powstania Warszawskiego". 500+ jeszcze działa i parę rzeczy działa. Nie wolno was narażać - mówi Lech Wałęsa.

Wałęsa przedstawił kontrowersyjną wizję zjednoczenia środowisk opozycyjnych. Chce zebrać wszystkich, którym nie podoba się to, co się w Polsce aktualnie dzieje w jednym pokoju i na wzór konklawe zamknąć drzwi na trzy miesiące. Dopiero po tym czasie z wypracowanym wspólnym programem jego zdaniem można przystąpić do wprowadzania zmian.

Zdaniem Wałęsy zgubny jest aktualny podział sceny politycznej. W Tychach zachęcał do ponownego zdefiniowania podziału na prawicę i lewicę. W tych ramach mogłyby funkcjonować partie, które byłyby odzwierciedleniem struktury społecznej. 

Przejęcie władzy w Polsce przez Kaczyńskiego, w USA przez Donalda Trumpa czy też problemy we Francji oraz w Niemczech tłumaczy brakiem oferty przygotowanej przez elity polityczne. Uważa, ze Europa potrzebuje nowego porządku opartego o nowe laickie 10 przykazań, na które będą mogli zgodzić się zarówno wierzący, jak i niewierzący.

- Nie można budować jedności na różnych fundamentach. Każde państwo ma trochę inne fundamenty. Kiedyś Europa była chrześcijańska. Na tych wartościach mogliśmy budować pewne założenia. Dziś potrzebujemy nowych wspólnych zasad. Proponuję 10 laickich przykazań - mówi Lech Wałęsa.

Zmiany muszą objąć także system ekonomiczny. 

- Jaki system ekonomiczny jest możliwy na dzisiejsze czasy? Oczywiście nie komunizm, ale i nie taki kapitalizm. To on doprowadził do sytuacji, gdzie 10 proc. ludności posiada niemal cały majątek świata. Ten majatek jest zamrożony, nie pracuje dla nas - ocenia Wałęsa.

Wszelkie zmiany, aby były skuteczne i trwałe, zdaniem Lecha Wałęsy powinny być oparte na wartościach.  

- Przy wielkich zwycięstwach łączyliśmy ducha i materializm. Ale to wartości dały nam zwycięstwo. Wybór papieża dał nam zwycięstwo. Przez 20 lat zwerbowałem 10 ludzi. Przez rok po wyborze papieża mieliśmy już 10 tys. osób - przypomniał noblista.

Lech Wałęsa przyjechał do Tychów na zaproszenie Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i KOD.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie