Czytasz: Laureatka Paszportu Polityki w Światowidzie

Laureatka Paszportu Polityki w Światowidzie

Jagoda Szelc opowie dziś o swoim najnowszym filmie, który przedpremierowo zobaczymy w katowickim kinie Światowid.

„Wieża. Jasny dzień” to thriller psychologiczny Jagody Szelc, tegorocznej laureatki Paszportu „Polityki”. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni film wyróżniono nagrodą za najlepszy debiut reżyserski oraz nagrodą za najlepszy scenariusz. Obraz został zakwalifikowany do prestiżowej sekcji Forum 68. Berlinale. 

Połączenie Kubricka, Bunuela i von Triera

Na parę dni przed uroczystością Komunii Świętej, małżeństwo Mulę (Anna Krotoska) i Michała (Rafał Cieluch) z kilkuletnim dzieckiem Niną, odwiedza niecodzienny gość: niewidziana przez rodzinę od lat młodsza siostra Muli - Kaja (Małgorzata Szczerbowska), która jest biologiczną matką dziewczynki. Czy Kaja będzie starał się odzyskać dziecko? Rodzinie jej zachowanie wydaje się co raz bardziej dziwne. Wokół także dochodzi do wydarzeń, które trudno wyjaśnić. Kościelna uroczystość się zbliża, a atmosfera między siostrami gęstnieje. Wkrótce ma się okazać, że istnieje inny ważniejszy powód, dla którego Kaja wróciła.

Jagoda Szelc w rozmowie z Gazetą Wyborczą powiedziała, że

„duchowość jest doświadczeniem własnym, a religijność jest zapożyczeniem i to jest moja bardzo łagodna krytyka tej instytucji. Dlatego kościół jest w trakcie renowacji w filmie”.


Od pierwszej sceny wiemy, że reżyserka prowadzi z nami rodzaj gry. Groza atakująca tych ludzi przybiera kształt rodem z klasycznych filmów. Jest tu coś z „Lśnienia” Kubricka i coś z „Melancholii” von Triera, ale też z „Dyskretnego uroku burżuazji”, gdzie bunuelowscy bohaterowie spacerują wśród horroru jakby nigdy nic. Nie chcą widzieć otchłani absurdu, która się przed nimi otwiera.

Zdjęcia kręcono w Kotlinie Kłodzkiej.

Film ma swoją premierę 23 marca. Dziś o godz. 19 zobaczymy go w katowickim kinie Światowid. Po seansie odbędzie się spotkanie z reżyserką, Jagodą Szelc.

Czytaj więcej