Czytasz: Piaskowe rzeźby pszczynianki na wystawie w Niemczech. Zobacz jej prace!

Piaskowe rzeźby pszczynianki na wystawie w Niemczech. Zobacz jej prace!

Do listopada zwiedzający niemiecką wyspę Uznam będą mogli podziwiać prace pszczynianki, Dominiki Jarczok, podczas festiwalu Sandskulpturen Ausstellung Usedom!

Choć jej prawdziwe nazwisko to Dominika Jarczok, jej pseudonim artystyczny to Dark Elsa Art. Na co dzień rzeźbi w lodzie, ale tym razem postanowiła spróbować czegoś nowego, dlatego piłę mechaniczną i zimne bryły zamieniła na... piasek!

Festiwal Rzeźb Piaskowych na Wyspie Uznam to coroczna impreza, na której artyści z całego świata tworzący w piasku spotykają się, żeby pokazać, że kojarzący się z ulotnością surowiec też może służyć do budowania dzieł sztuki. W tegorocznej edycji niemieckiego festiwalu artystycznego wzięła udział pszczynianka, Dominika Jarczok.

- Ten projekt był moim pierwszym doświadczeniem z rzeźbą piaskową - mówi Dominika. - Przyznam, że sporo czasu zajmowało mi oswajanie się z materiałem, jego możliwościami oraz narzędziami.

Efekt jest jednak oszałamiający. Trudno uwierzyć, że dla Dominiki praca w tej technice była nowością. Festiwal Sandskulpturen Ausstellung Usedom, czyli po polsku Festiwal Rzeźb Piaskowych na Wyspie Uznam, to coroczne wydarzenie i trwa od kwietnia do listopada. Wyjątkowe, piaskowe rzeźby, dzięki starannej konserwacji, wytrzymują więc aż pół roku.

- Zawsze istnieje ryzyko, że ulegną zniszczeniu, jednak nie jest ono znaczące - tłumaczy Dominika. - Są również przeprowadzane renowacje wystawy, tak aby jakość rzeźb cały czas zachwycała.

Dominika tematem swoich prac postanowiła uczynić między innymi Bolka i Lolka, Kargula i Pawlaka, a także... Vincenta van Gogha. Tę ostatnią rzeźbę wykonała wspólnie z holenderską artystą, Charlotte Koster. Skąd taki dobór tematów?

- Wystawa znajduje się 100 metrów od granicy z Polską. Przy planowaniu jej, oprócz głównego tematu, jakim były filmy, planowano coś, co rozpoznają tylko Polacy - opowiada Dominika. - Często przyznaje się konkretne projekty na podstawie narodowości twórcy. Znamy całe zaplecze, niuanse i nastroje, jakie idą za konkretnym dziełem, co pozwala podbić konkretny efekt - tłumaczy.

Na co dzień Dominika tworzy w lodzie. Jej dzieła powstają za pomocą piły mechanicznej, a precyzja, z jaką artystka posługuje się tym narzędziem, od samego początku przysporzyło jej uznania w środowisku.

- Te dwa materiały to poniekąd sprzeczności. Zupełnie inne warunki pracy, narzędzia, ryzyko czy techniki. To wszystko poszerza horyzont - opowiada. Która technika jest więc bliższa sercu artystki? - Kocham pracę z lodem, jest spektakularna, wymagająca i kapryśna, a jednocześnie bardzo szlachetna. Dzięki temu materiałowi udało mi się współpracować z największymi mistrzami w dziedzinie i podróżować po całym świecie - mówi. - Jednak... piasek również fascynuje. Sama możliwość rzeźbienia tylko od góry do dołu już jest intrygująca. Praca małymi narzędziami przypomina medytację, nie można sobie pozwolić na pomyłki. Tak więc jeśli miałabym się określić, to wybrałabym politykę "zjeść ciastko i mieć ciastko". Piasek i lód to dwa materiały, które doskonale się zazębiają, sezonami pracy, wiedzą i mistrzami.

Czy zamierza wrócić do niemieckiego Uznam?

- Jeśli tylko nadarzy się okazja. A jedne z pierwszych kroków skieruję na teren wystawy - mówi bez wahania.

Zobaczcie galerię prac dominiki "Dark Elsy" jarczok:

A tak powstawały prace podczas tegorocznego Festiwalu Rzeźb Piaskowych: