Czytasz: Lament na geriatrii. Oddział do zamknięcia, a pacjentów nie ma gdzie przenieść

Lament na geriatrii. Oddział do zamknięcia, a pacjentów nie ma gdzie przenieść

- To nie żart, to smutna rzeczywistość - mówią w katowickiej geriatrii. Oddział właśnie dowiedział się, że w niedzielę wielkanocną przestanie istnieć.

„Od dnia 1 kwietnia decyzją NFZ nie będą finansowane świadczenia zdrowotne dla pacjentów starych i chorych na Oddziale Geriatrycznym przy ul. Józefowskiej 119, Katowickiego Centrum Onkologii” - widnieje w piśmie, które lada chwila rozesłane zostanie do śląskich mediów. 

Szpital zaznacza, że to nie żart prima aprilisowy, „tylko smutna rzeczywistość”.

Gdzie chorzy spędzą święta?

Nic dziwnego, że na oddziale zapanowały minorowe nastroje. - Jest lament - personel nazywa rzeczy po imieniu. - Stoimy wszyscy na baczność i nie wiemy co mamy zrobić. To są starsze, schorowane osoby, które często nie mają rodziny, gdzie mamy ich odesłać? Gdzie spędzą święta? - pyta Beata Twardowska, przewodnicząca szpitalnych związków zawodowych. Zaznacza, że na geriatrii przebywa aktualnie ponad 40 pacjentów. - Stanę na głowie, by nie stała im się krzywda - zapewnia.

przedłużyli nam zgon

Jak doszło do tak kuriozalnej sytuacji? Aleksandra Orylska, ordynator oddziału geriatrycznego KCO wyjaśnia, że zapowiedź zamknięcia geriatrii to skutek realizacji przepisów o sieci szpitali. Oddział nie dostał ryczałtu i lada chwila przestanie funkcjonować.

- To niezrozumiałe, wciąż nie wiem jak do tego doszło - przyznaje pani ordynator. Zaznacza, że pół roku wcześniej fundusz aneksował umowę z placówką. - Myśleliśmy, że będzie dobrze. Teraz okazuje się, że przedłużono nam zgon - zaznacza Orylska.

Dodaje, że szpital nie siedział z założonymi rękami. Kilka tygodni temu zwrócił się do NFZ z prośbą o wskazanie, gdzie pacjentów przenieść. - Do dziś nie mamy odpowiedzi - rozkłada ręce Orylska. Przewiduje, że kilku przejąć może szpitalna interna. - Ale tu też jest pełno. Co z resztą pacjentów? - martwi się doktor Orylska.

O wyjaśnienie sytuacji poprosiliśmy śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Czekamy na odpowiedź.

Czytaj więcej