Czytasz: Fotoradar czy kwietnik? Sołtys walczy z piratami!

Fotoradar czy kwietnik? Sołtys walczy z piratami!

W Pogórzu w miejscu starego fotoradaru, stanęła żółta skrzynka!

W Pogórzu koło Skoczowa sołtys walczy z piratami drogowymi. W okolicy, gdzie kiedyś stał prawdziwy fotoradar, pojawiła się żółta skrzynka. Fotoradar? Nie. Kwietnik. Ale działa

- Za pierwszym razem jak pojawił się u nas „fotoradar” w ostatniej chwili zahamowałem, a nawet zawróciłem, by sprawdzić co to jest i czy są gdzieś znaki informujące o tym, że stoi tu fotoradar - śmieje się pan Michał.

To skrzynka, która kiedyś służyła jako filtr powietrza. Teraz została przerobiona na kwietnik. Jej kolor jest żółty. Tak samo jak w przypadku fotoradarów z ITD. Sprawcą całego zamieszania jest sam sołtys Pogórza, Mariusz Rodenko.

Nie ukrywa, że celem postawienia takiego kwietnika było sprowokowanie kierowców do zwolnienia w tym miejscu. W okolicy znajduje się miedzy innymi szkoła, a w przeszłości dochodziło tam do wypadków oraz potrąceń pieszych. Nasza redakcja zapytała mieszkańców, co sądzą o tym pomyśle.

- Niestety często w tym miejscu kierowcy jeżdżą za szybko. Od Bielska jest zjazd w dół, co może prowokować do szybszej jazdy. - Odkąd pojawił się kwietnikowy „fotoradar” kierowcy na prawdę zwalniają. Myślę, że pomysł sołtysa jest strzałem w dziesiątkę - mówi pan Daniel.

Jak się okazuje, „fotoradar” co jakiś czas zmienia swoją lokalizację.

Na portalach społecznościowych pojawiły się również opinie negatywne. Ludzie ubolewają nad faktem, że temat został rozdmuchany w mediach i kwietnik powoli przestaje spełniać swoją rolę. Może zatem rozwiązaniem będzie prawdziwy fotoradar?

Czytaj więcej