Czytasz: Kukiz w Siemianowicach: "Ten ustrój to jest gwałt na narodzie"

Kukiz w Siemianowicach: "Ten ustrój to jest gwałt na narodzie"

Paweł Kukiz w Siemianowicach Śląskich przyznał, że chciał oddać mandat posła.

- Jeżeli ktoś chce mi wmówić, że żyjemy w państwie demokratycznym, to roześmieję mu się w twarz - mówił Paweł Kukiz w Siemianowicach Śląskich.

Paweł Kukiz przyjechał na spotkanie mieszkańców w Siemianowicach Śląskich. Obecny był też prezydent Rafał Piech. Liczył, że lider Kukiz15 wesprze jego starania o wprowadzenie w Polsce "ustawy antyodorowej”. Dzięki niej samorządy mogłyby skutecznie walczyć z uciążliwymi dla mieszkańców przedsiębiorstwami przetwarzania odpadów. Dziś prezydent nie ma żadnych narzędzi zablokowania „śmierdzącej” działalności. Takie narzędzia miałaby wprowadzić ustawa, o której wprowadzenie apelował jeszcze do premier Beaty Szydło.

Kukiz z rozbrajającą szczerością przyznał, że "nie ma osobiście zielonego pojęcia jak wyglądają prace nad ustawą odorową”. 

- Nie ogarnę wszystkiego - mówił Paweł Kukiz.

Zapewnił jednak, że będzie się starał naciskać na partię władzy, żeby spełnić oczekiwania obywateli. Problem uciążliwej działalności zakładów przetwarzania odpadami wykorzystał do zilustrowania sytuacji polskiego ustroju.

Przypowieść o ustawie antyodorowej

Zdaniem Pawła Kukiza, w Polsce nie można mówić o demokracji. Przykładem ma być rola referendum. 

- Załóżmy, że udało nam się zebrać 500 tys. podpisów i składamy je w Sejmie. Sejm może, ale nie musi rozpisać referendum - mówi Paweł Kukiz.

Żeby zmusić Sejm do jego rozpisania, Paweł Kukiz zaproponował zaangażowanie 2 tys górników, którzy mieliby protestować przed Sejmem w tej sprawie. 

- Jeżeli weźmiemy górników, Sejm może się ugnie i pod naporem wyznaczy termin referendum. Żeby było uznane za ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 50 proc. uprawnionych. Takiego warunku nie ma w przypadku wyborów - mówi Kukiz.

Nawet udział 79 proc. uprawnionych nie oznacza sukcesu. 

- Wynik głosowania ma dla władz jedynie charakter opiniotwórczy - mówi Kukiz. - Jeżeli wydaje wam się, że na ul. Wiejskiej się toczy jakaś wielka polityka, a ludzie tam poszli, żeby służyć narodowi, to jesteście w błędzie. Tam się dzieje polityka wewnętrzna. Konkurencja między partiami w okresie wyborczym. O to, żeby wygrać spółki skarbu państwa, gabinety polityczne i subwencje.

Władza absolutna

Kukiz wskazuje, że obecny ustrój daje zwycięskiej partii władzę absolutną, jaką miał… PZPR.

- Żyjemy w takich ustroju politycznym, że w przypadku, kiedy jedna partia ma 231 posłów ma władzę niemal absolutną. Taką jak kiedyś miał PZPR. Czy to będzie sam PiS, czy PO, czy Kukiz. Ta konstytucja daje możliwość partii sprawowania władzy absolutnej. 

Z tego powodu, zdaniem Pawła Kukiza, nie można mówić w Polsce o demokracji. Jego zdaniem od 1989 roku panuje partiokracja, która pozwala liderom ugrupowań sprawować niemal nieograniczoną jednoosobową władzę.

- Dopóki tego nie zmienimy, możemy sobie porozmawiać o tej ustawie antyodorowej, zrobić 15 referendów i błagać partię władzy, by uwzględnili nasze postulaty.

Paweł Kukiz oddaje mandat posła?

Lider Kukiz15 przyznał, że chciał oddać mandat posła. 

- Są chwile radości, ale najwięcej jest męczarni. Nie ma nic gorszego niż bezsilność. 

Nie zrobił tego, bo liczy, że w kolejnym rozdaniu wyborczym, ani PiS, ani PO, nie zdobędą poparcia wystarczającego do samodzielnego sprawowania władzy. 

- Za dwa lata jest szansa zmiany całej tej sytuacji i budowa nowego ustroju. Kukiz15 wchodzi do parlamentu i ani jedni, ani drudzy nie mogą rządzić samodzielnie. 

Wtedy Paweł Kukiz chce stawiać twarde warunki koalicyjne. Jednym z nich ma być obligatoryjne dla rządzących referendum. Dzięki niemu i jednomandatowym okręgom wyborczym Polacy mają odzyskać kontrolę.

- To nie jest demokracja. To jest kłamstwo o demokracji. Nie mamy żadnych instrumentów kontroli nad władzą.

Jeśli ten scenariusz się nie powiedzie, są jeszcze dwie drogi: rewolucja i praca u podstaw. Jak mówi Kukiz, na rewolucję nie ma teraz klimatu; dlatego chce uczyć Polaków, jak wygląda system władzy w Polsce.

Czytaj więcej