Relacja

Rutkowski na tropie Nożownika

Krzysztof Rutkowski zamierza pomóc w ujęciu ściganego listem gończym.

O pomoc w poszukiwaniu Nożownika zwróciła się do Rutkowskiego rodzina zasztyletowanego 21 sierpnia Dominika Koszowskiego. Matka zabitego 19-latka uważa, że prowadzone przez policję poszukiwania zabójcy jej syna trwają zbyt długo, dlatego zdecydowała się poprosić detektywa o pomoc.

- Spodziewam się, że dorwą drania jak najszybciej – mówi Katarzyna Koszowska.

Rutkowski twierdzi, że jest już o krok od zatrzymania Dariusza Nożownika. Podczas wtorkowej konferencji prasowej Rutkowski powiedział, że sprawa Nożownika przypomina mu zabójstwo jednego z kibiców Korony Kielce. Wówczas również padły ciosy nożem. Biuro Rutkowskiego finalnie ujęło Piotra K., który dopuścił się zbrodni, ale wcześniej zmagało się z nieważnym Europejskim Nakazem Aresztowania.

- Myślę, że w tym przypadku nie będzie takich pomyłek - mówi Rutkowski. Ma w tym pomóc Europejski Nakaz Aresztowania wydany przez prokuraturę.  - Tak jak w przypadku Piotra K., tak i w tym, postaramy się doprowadzić do szybkiego zatrzymania - dodaje.

Rutkowski twierdzi, że jego biuro jest już bliskie ujęcia Nożownika. Detektyw powiedział, że wie, w jakim kraju może się ukrywać i jest w kontakcie z osobą, która z nim przebywa. To wszystko detektyw miał ustalić w ciągu kilku dni.

Rutkowski nie zdecydował się nawet na wyznaczenie nagrody za pomoc w ujęciu Nożownika. Detektyw jest przekonany, że wie już temat poszukiwanego wystarczająco dużo, m.in., że był powiązany z grupą pseudokibiców GKS-u Katowice i prowadził własną firmę. 

- Najbardziej rozsądne dla nożownika by było, gdyby sam się zgłosił, to tylko kwestia czasu kiedy będziemy go określać Dariuszem N., tak jak to było w przypadku Piotra K. – mówił Rutkowski.

- Zgłoś się chłopie i to jak najszybciej sam. I tak zostaniesz przez nas dopadnięty, a wtedy będziesz potraktowany zupełnie inaczej - apelował detektyw.

Cztery miesiące od tragedii matka tragicznie zmarłego Dominika Koszowskiego po raz pierwszy zdecydowała się wystąpić publicznie.  

- Życie już nigdy nie będzie normalne, nigdy. To był młody wspaniały człowiek, który miał przed sobą całe życie, plany, marzenia, tego się nie da opisać - mówiła płacząc.

 

Czytaj więcej

 

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: News