Czytasz: Kotala: “teraz ruch po stronie Ruchu”

Kotala: “teraz ruch po stronie Ruchu”

Prezydent Chorzowa uspokaja kibiców, ale mówi stanowczo “Musimy przestrzegać prawa; prezes Paterman mija się z prawdą”.

Mimo, że trwa przerwa w rozgrywkach, to znowu gorąco wokół Ruchu Chorzów. Nie chodzi o tropikalne temperatury panujące zapewne na stadionie przy Cichej, ale o pieniądze, konkretnie kilkanaście milionów złotych pożyczki. Nowy "nieprzewidziany", określony mianem "szokującej decyzji", przez klub ruch ze strony miasta. O wypowiedzeniu umów pożyczek zawartych 9 i 12 maja na swojej stronie internetowej poinformował klub w specjalnym oświadczeniu w czwartek 29 czerwca, po. godz. 11:00.

godz. 11:00 - Ruch Chorzów: "Szokująca decyzja miasta"

“Szokująca decyzja miasta” tak zatytułowano artykuł dotyczący decyzji miasta. Klub miał otrzymać w poniedziałek pisma od prezydenta i Centrum Przedsiębiorczości Chorzów dotyczące wypowiedzenia Ruchowi umowy pożyczek zawartych w pierwszej połowie maja. W sumie chodzi odpowiednio o 3.217.244,33 zł oraz 12.081.517,81 zł wraz z odsetkami. Jako główny powód decyzji - czytamy w oświadczeniu - Prezydent Chorzowa i prezes CP podają wypłatę piłkarzom premii za sezon 2015/2016. Ta, jak utrzymuje klub, została wypłacona ze środków własnych a nie miejskiej kasy.

“Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że o konieczności wypłaty premii miasto było na bieżąco informowane, a Spółka, zgodnie z obowiązującą umową między stronami, wystąpiła do miasta pisemnie z prośbą o wyrażenie zgody na tę wypłatę. Do dnia dzisiejszego miasto nie odpowiedziało na to pismo.”

Godz. 12:00 - reakcja miasta, zapowiedź briefingu - "Nie jesteśmy gwoździem do trumny"

Na reakcję miasta, a przede wszystko prezydenta Kotali nie trzeba było długo czekać.

W czwartek, po południu w chorzowskim magistracie zorganizowano briefing, podczas którego prezydent tłumaczył, że nikt z klubu nie powinien być zaskoczony, bo o możliwości cofnięcia pożyczki informowano na bieżąco, poza tym zmieniły się zasady gry - Ruch Chorzów spadł z Ekstraklasy, co oznacza brak funduszy z transmisji telewizyjnych, potrzebę znalezienia nowych zabezpieczeń i stworzenie nowego porozumienia. W swoich wypowiedziach Kotala podkreślał, że miasto zawsze pomagało i zawsze będzie pomagać klubowi, ale temu potrzebny jest oddech.

Milion na premie bez zgody urzedu i Centrum przedsiębiorczości?

Powodem odstąpienia od umowy według magistatu był fakt złamania przez klub jej zapisów, chodzi o wspomiane wcześniej premie dla piłkarzy (ok. milion złotych). Według miasta wszystkie dyspozycje majątkowe przekraczające 200 tys. zł wymagały zgody miasta i Centrum Przedsiębiorczości, a tak w przypadku premii się nie stało.

- Chcę uspokoić wszystkich kibiców. Wypowiedzenie umowy nie jest jednoznaczne z egzekucją pieniędzy. Jest to wyłącznie przestrzeganie reguł i zasad prawa. Nie możemy jako miasto działać w oderwaniu od prawa, które nas dotyczy i obowiązku dbania o finanse publiczne. Prezes Paterman w oświadczeniu mija się z prawdą. Od miesiąca rozmawialiśmy na temat tych umów. Nie powinno to być dla niego zaskoczeniem - mówi Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa - Wesprzeć, pomagać, a nie szkodzić. Taka była nasza intencja

Na briefingu prasowym obecny był również prezes Ruchu Chorzów, Janusz Paterman. Po spotkaniu z dziennikarzami prezydent i prezes uścisnęli sobie ręce, a później już poza błyskami fleszy zamienili kilka zdań. Prezes Paterman nie był chętny do rozmów z dziennikarzami.

Kotala: "My już swoje zrobiliśmy"

W poniedziałek 26 czerwca przyszło pismo do klubu, a w środę strony ponownie się spotkały, aby wypracować nowe porozumienie. Propozycji miasta nie przyjął klub. W odpowiedzi na pytanie o kolejne prezydent Kotala powiedział krótko “my już swoje zrobiliśmy, teraz ruch ze strony Ruchu”.

Czytaj więcej