Czytasz: Koszulkowa batalia o Konstytucję

Koszulkowa batalia o Konstytucję

Zaczęło się od spontanicznej akcji i jednej koszulki.

Wszystko zaczęło się od plakatów. ,,KoNstytucja", ,,Wolni ludzie, wolne sądy, wolne wybory" - To właśnie afisze z takimi napisami naklejane były na biura poselskie, pojawiały się na marszach. Pomysł wytwarzania koszulek narodził się później, w Szczecinie, gdzie lokalny KOD dwukrotnie odział pomnik Lecha Kaczyńskiego w t-shirt z ,,konstytucją". Akcja ,,rozlała się" na obszar całego kraju. Dotarła również na Śląsk, gdzie ,,ubrano" posągi m.in Jerzego Ziętka, żaby na Stawowej w Katowicach, Kościuszki w Gliwicach, czy tarnogórskiego Gwarka. Wpłynęła również na działalność jednego z tyskich zespołów oraz teatru, do którego zaprasza się tylko Europejczyków.

- To wszystko jest spontanicznym aktem sprzeciwu-przeciwko prezydentowi i rządowi łamiącym Konstytucję. Gdy po raz pierwszy w Polsce ,,ubrano” pomnik w koszulkę z napisem ,,konstytucja”, ludzie ze Śląska, nie tylko ci z KOD-u, pytali, jak i gdzie można zrobić taki kawałek materiału. Efekt był widoczny praktycznie w każdym mieście w woj. śląskim - mówi Izabela Rak - działaczka Komitetu Obrony Demokracji na Śląsku.

Jednak koszulki jak szybko pojawiały się na posągach, tak szybko znikały. Nie wiadomo czy zdejmowali je obywatele, czy służby publiczne. Tylko w przypadku jednego pomnika wiemy o interwencji straży pożarnej, która za pomocą specjalnego dźwigu zdjęła materiał.

- Chodzi o pomnik ,,Rodzina” w Katowicach. Ze względu na rozmiar tam zawisło prześcieradło. O zdjęciu zapewne zdecydowało odgórne polecenie. My nie mamy pretensji do żadnych służb ani do straży pożarnej, ani do policji. Powiem więcej, śląskiej policji nie mam niczego do zarzucenia, zawsze traktują protestujących z należytym szacunkiem - dodaje Rak.

To właśnie w sprawie pomnika ,,Rodzina” policja prowadzi jedyne śledztwo w ramach ,,akcji koszulkowej” na obszarze Katowic.

Jak informuje nas kom. Aneta Orman, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Katowicach: ,,Prowadzone jest jedno postępowanie wyjaśniające w Komisariacie Policji II w Katowicach w sprawie powieszenia płachty na pomnik znajdujący się na Placu Grunwaldzkim. Obecnie policjanci przesłuchują świadków oraz poszukują sprawcy”.

Nie wiadomo, ile takich dochodzeń prowadzonych jest na obszarze całego Śląska. Jednak najczęstszą reakcją policji na działania KOD-u i nie tylko, jest spisywanie protestujących. Dlatego Komitet Obrony Demokracji działający na obszarze województwa śląskiego, profilaktycznie uruchomił biuro z poradami prawnymi, gdzie wszyscy działacze będą mogli otrzymać pomoc. 

Jednak jak się okazuje, koszulki z ,,konstytucją" funkcjonują już nie tylko w kuluarach politycznych. Przeniknęły również do działalności instytucji kulturalnych, twórców, dołączając także do popkultury.

Przypomniał o tym zespół szantowy ,,Perły i Łotry”, którego muzycy wystąpili dwukrotnie, w tym na imprezie sponsorowanej przez Eneę. Oburzyło to Aleksandra Mrówczyńskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości. Mrówczyński w liście napisanym do sponsora imprezy, którego ponad połowa akcji pochodzi ze Skarbu Państwa, zapytał: ,,Czy na imprezy, podczas których demonstracyjnie jest wspierana antyrządowa opozycja mająca na celu obalenie legalnej władzy i szkodzenie państwu powinny być przeznaczane środki ze spółek skarbu państwa?”.

Źródło zdjeć: facebook/ KOD-Śląskie, OLD TIMERS GARAGE

Sprawę szybko skomentował jeden z członków zespołu. Okazał się nim... wicemarszałek województwa śląskiego Michał Gramatyka. Polityk od ponad 20 lat gra w zespole na gitarze basowej i śpiewa. Komentując sprawę, stwierdził, że podczas koncertu żadne polityczne apele nie padły, a strój podkreślał, że muzycy z ,,Pereł i Łotrów” są fanatykami demokracji i państwa prawa. Do sprawy na swoim Twitterze odniósł się też Zbigniew Hołdys: ,,Miarą upadku tego kraju jest donos ,,posła” frajera z PIS do sponsora (spółka ENEA) na artystów, którzy wystąpili na koncercie w koszulkach z napisem ,,konstytucja”. Pytacie jak komuna mogła tyle rządzić? A no tak właśnie. Milion takich drobnych kapusiów wystarczył”

Fale komentarzy spowodował również post opublikowany na stronie klubu muzycznego, teatru ,,Old Timers Garage” na jednym z portali społecznościowych. Wpis ten był zaproszeniem i listą kryteriów, które muszą spełniać osoby chcące brać udział w wydarzeniach organizowanych przez instytucje. Jakim trzeba być, by czuć się zaproszonym do ,,Old Timers Garage”?

Przede wszystkim otwartym, tolerancyjnym. Trzeba czuć się Europejczykiem i nie godzić się na zło. Mieć za sobą lekturę książek Orwella, Kafki, Witkacego, Brechta i innych autorów, którzy ostrzegają. Przedstawiciele teatru stwierdzili też: ,,Czekamy na tych, którzy chcą być wolni . Czekamy na tych, którzy chcą żyć w kraju gdzie ich prawa są przestrzegane . Gdzie ceni się kreatywność i przedsiębiorczość . W kraju, w którym wywieszenie flagi oznaczać ma gościnność, a nie ksenofobiczny pseudo patriotyzm”.

Post uzupełniono zdjęciami Statuy Wolności znajdującej się na terenie klubu, odzianej w koszulkę z napisem ,,konstytucja”. Akcja wywołała różnorodne reakcje-począwszy od głosów mówiących, że instytucje kultury powinny być apolityczne, a obywatele słowem ,,konstytucja” są już zmęczeni oraz te przeciwne, mówiące, że to właśnie teatry, domy kultury mają propagować wolność i kreować postrzeganie rzeczywistości, również tej politycznej.

,,Akcja koszulkowa” trwa i już stała się symbolem protestu przeciwko działaniom rządu. T-shirty możemy zobaczyć nie tylko na pomnikach, czy w oknach mieszkań, ale nawet w ofertach sprzedażowych sklepów internetowych.