News

Koszmar zwierząt w Mysłowicach

Czytelnicy Silesion.pl zareagowali na nasz artykuł. Coraz więcej osób potwierdza, że w placówce nie dba się o zwierzęta.

Stawką jest dobro ponad 30 psów oraz dwóch kotów.

Przypomnijmy, że w mysłowickim schronisku trwa konflikt pomiędzy władzami placówki a wolontariuszami. Punktem spornym są m.in. brak wolontariatu, zaniedbania dotyczące opieki weterynaryjnej nad zwierzętami, a także warunków, w których psy są przetrzymywane. 

MAILE I KOMENTARZE zdenerowanych czytelników

Po publikacji artykułu dostaliśmy wiadomość od Marcina, który adoptował psa z mysłowickiego schroniska. O pilną adopcję zwierzaka apelowały wolontariuszki. Sunia była wychudzona, zaniedbana. 

 - Leczyliśmy ją 3 tygodnie. Biegunka non stop, wymioty. Antybiotyki były podawane 2 razy, różnego rodzaju - pisze pan Marcin. Co do sterylizacji mam wielkie przekonanie, że pies był zabrany po zabiegu i wrzucony była do zimnego, betonowego boksu. Rozmowa z weterynarzem,  z którym schronisko ma umowę utwierdziło mnie w tym, że to człowiek bez empatii do zwierząt - czytamy w mailu naszego czytelnika. Piesek pana Marcina ma stary uraz tylnych łapek. 

Nasz czytelnik zeznawał w sprawie schroniska już na policji. -  Uważam, że dzieje się tam wiele złego, mój przykład pokazuje, że to kolejny pies, który nie ma tam zapewnionej żadnej należytej opieki - skarży się pan Marcin. 

Pod artykułem pojawiło się również kilka komentarzy, potwierdzających problemy.

 

źródło: facebook.com

Podczas wczorajszej wizyty zajrzeliśmy do klatek zwierząt. Naszą uwagę przykuł Kropek - pies, który trząsł się z zimna oraz na nasze oko, ma spore problemy z chodzeniem.


SPRAWY TOCZĄ SIĘ NA POLICJI ORAZ W PROKURATURZE

Z informacji, uzyskanych podczas wczorajszego spotkania wolontariuszy, władz schroniska oraz miasta wynika, że na chwilę obecną jest założonych ponad 6 spraw wytoczonych przeciwko schronisku. Czekamy na potwierdzenie tej informacji przez policję.

Ponadto Monika Czopik, autorka petycji na rzecz zamknięcia schroniska, złożyła w styczniu doniesienie do prokuratury ws. znęcania się nad adoptowanym psem.

- W styczniu adoptowałam psa ze schroniska. Pytałam się miejscowego weterynarza, czy pies nadaje się do adopcji i czy jest zdrowy. Otrzymałam informację, że nie widzi przeciwwskazań. Pies był skrajnie wychudzony z podkasanym brzuchem, zaćmą starczą, wypadającą, matową sierścią z wypadającymi zębami etc. Złożyłam doniesienie do prokuratury, dotyczące znęcania się nad psem - wyjaśnia.

NIEZNANA PRZYSZŁOŚĆ SCHRONISKA

Zdaniem Edwarda Lasoka, prezydenta Mysłowic uczestniczącego w spotkaniu, niesamowitym błędem jest to, że w Mysłowicach nie ma wolontariatu, czy nie jest dopuszczany wolontariat.  W razie niepowodzenia planu naprawczego władze TOZ nie wykluczają podjęcia decyzji ws. zmiany kierownictwa placówki, a więc zdymisjonowania Anny Giery, kierowniczki schroniska. Alternatywą dla przyszłości schroniska jest również jego wykupienie przez miasto, jednak na chwilę obecną strony konfliktu starają się dogadać i nie doprowadzić do takiej sytuacji.

Kolejne spotkanie ws. konfliktu odbędzie się w przyszłym tygodniu. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie