Czytasz: Kościół prosi o selfie... dla Maryi

Kościół prosi o selfie... dla Maryi

To, że ma wielką moc, zrozumiano nawet na Jasnej Górze. I choć na częstochowskie plakaty z zachętą do zrobienia selfie dla Maryi wierni reagują różnie, kościół mówi wprost: mamy swój cel.

- Naprawdę? Selfie dla Maryi? - niedowierza pani w jasnej sukience, na oko 35-letnia. Plakatowi, który wisi na przeszkolonych drzwiach prowadzących do wieczernika na Jasnej Górze przygląda się dłuższą chwilę. Potem kiwa głową i odchodzi. - Oooo, ale fajnie. Zrobimy sobie? - na plakat reagują dwie nastolatki. Odzew jest różny. Powód prosty. Nigdy wcześniej nie widziano tu takiej akcji.

Po co Maryi selfie?

O co chodzi autorom plakatu? - W tym roku obchodzimy jubileusz 300-lecia Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej koronami papieskimi. Miało to miejsce w 1717 r. Korony przesłał papież Klemens XI. Było to pierwsze w świecie takie wydarzenie poza Rzymem – tłumaczą na swojej stronie internetowej pomysłodawcy „Selfie dla Maryi”. - Prosimy o takie zdjęcia, bo chcemy stworzyć z nich mozaikę przedstawiającą Matkę Bożą Częstochowską. Ułożymy ją z wizerunków wiernych – tłumaczy Monika Nowicka, jedna z organizatorek akcji.

Jest coś dla młodszych, dla starszych też

Pomysłodawcy przedsięwzięcia nie ukrywają, że selfie ma wielką moc. - Młodzi ludzie często robią sobie takie zdjęcia, a dotrzeć chcemy w ten sposób właśnie do nich – zaznacza Nowicka. Dodaje jednak, że z okazji jubileuszu ukoronowania jasnogórskiego obrazu, przygotowano też akcję dla nieco starszych. - Swoje zdjęcie można przesłać nam nie tylko elektronicznie – przez komórkę, ale też w formie tradycyjnej. Ułożymy z nich tzw. Żywą Koronę Maryi. Z tyłu na zdjęciu należy napisać, co ofiarujemy Matce Bożej, to tzw. dar duchowy, w końcu prawdziwą koronę Matka Boża Częstochowska już ma – podkreśla Nowicka.

Kościół zna się na marketingu

Idea zacna, dlaczego zatem formuła selfie w tym przypadku tak dziwi? - Chyba dlatego, że selfie kojarzy się z czymś mało religijnym. Z robieniem dziubków, przejawem samouwielbienia czy próżności. Rzeczy, które nijak mają się do wizerunku Maryi – uważa Krzysztof Ozóg z Będzina, uczestnik jednej z pielgrzymek, którą spotkaliśmy na Jasnej Górze.

Akcja nie dziwi za to speców od marketingu. - Kościół od dawna zdaje sobie sprawę z konieczności działań tego typu – mówi Tomasz Pietrzak, specjalista od PR, właściciel katowickiej agencji Guarana. - W marketingu mamy takie określenie „dotrzeć do targetu” i właśnie nim kierują się pomysłodawcy akcji „Selfie dla Maryi” - uważa specjalista.

Święty gadżet

Pietrzak przypomina, że współczesny technologiczny przełom w kościele rozpoczął papież Franciszek. - Zaczął twittować – zaznacza. Po chwili dodaje jednak, że kościelni marketingowcy działali już dużo wcześniej. - To władze kościelne wymyśliły popularne dziś gadżety promocyjne. Chodzi o wszystkie święte figurki itd. Często zresztą nie najtańsze – zauważa Pietrzak. Akcję z selfie uważa za ciekawą, nie uważa jednak by na stałe przyciągnęła młodych ludzi do kościoła. - Do tego trzeba o wiele więcej – mówi.

Czytaj więcej