Komentarz

Awantura o sosnowiecką kopalnię

Zakład Górniczy "Zagłębie" od kilku lat bada złoża węgla pod terenami inwestycyjnymi przy ul. Innowacyjnej . W perspektywie chce rozpocząć komercyjne wydobycie. Miasto mówi "nie".

Działalność Zakładu Górniczego "Zagłębie" jest szansą na powrót górnictwa w Zagłębiu. Prywatna spółka od 2013 roku prowadzi prace na rozpoznanie złóż węgla kamiennego w obszarze "Klimontów 2".

- Rozpoznania dokonujemy metodą chodnikową - kombajnami górniczymi oraz metodami wiertniczymi. Zamierzamy w ciągu 10 lat udokumentować złoże węgla w obszarze "Klimontów 2". Będziemy się starać uzyskać koncesję eksploatacyjną - tłumaczy Mariusz Ornat, kierownik ruchu Zakładu Górniczego "Zagłębie".

PRAWIE 20 MILIONÓW Ton WĘGLA

Według szacunków Mariusza Ornata, w obszarze "Klimontów 2" może znajdować się od 15 do 20 milionów ton węgla.

- Jest tutaj dość płytko, a więc koszty wydobycia i wydostania węgla na powierzchnię nie są wysokie. Ponadto, ciśnienie w górotworze również nie jest wysokie. Ryzyko tąpnięć jest naprawdę bardzo małe. To dobre miejsce na stworzenie kopalni - tłumaczy Ornat.

Zakład aktualnie zatrudnia 30 pracowników. W perspektywie dalszego rozwoju chce zwiększyć zatrudnienie  nawet do 300 osób.

- Wnosimy opłaty eksploatacyjne, podatki, płacimy dzierżawę, opłacamy pracowników. Nie rozumiemy, dlaczego nasze działania na rzecz Sosnowca spotykają się z takim odzewem - wyjaśnia.

MIASTO NIE CHCE ZAKŁADU

Miasto sprzeciwia się działalności zakładu. Zwróciło się do Ministerstwa Środowiska o wycofanie koncesji na rozpoznanie złoża węgla kamiennego. Opinię poparł Okręgowy Urząd Górniczy, który wykazał pewne nieścisłości w wyniku przeprowadzonej kontroli.

W miejscu zakładu znajdują się tereny inwestycyjne, droga ekspresowa S1, a także budynki mieszkaniowe.

- Oni działają 4 metry od koryta rzeki, 100 metrów od hali Jeronimo-Martins, niecałe 100 metrów od drogi ekspresowej gdzie chcemy zbudować węzeł komunikacyjny. Zakład jest bardzo źle usytuowany. Istnieje zbyt wiele nieścisłości w jego funkcjonowaniu. Ta firma nie budzi w nas zaufania. To nie jest miejsce na prowadzenie działalności górniczej - wyjaśnia Rafał Łysy, rzecznik UM w Sosnowcu.

Pod koniec listopada minister podjął decyzję o wycofaniu koncesji. Zakład Górniczy "Zagłębie" odwołał się od tej decyzji.

RZADKI RODZAJ WĘGLA

Badany przez zakład węgiel jest mokry, a więc nie zapali się w trakcie wydobycia. Jest bezpieczny. Jak dodaje Ornat, surowiec z Klimontowa jest wyjątkowy.

- Takiego węgla w Polsce brakuje. Holding sprowadza go z Rosji.  To jest tzw. węgiel niespiekalny, deficytowy, bardzo dużo ludzi o niego pyta - tłumaczy.

Pracownicy zakładu aktualnie prowadzą chodniki pod ziemią.

- Wiercimy z boku, nad nami, sprawdzamy, gdzie jest koniec tego węgla. Co jakiś czas wiercimy otwory. Układamy te chodniki tak, by jeśli była decyzja na eksploatację, to już wszystko będzie na to gotowe.

Przypomnijmy, że ostatnią działającą kopalnią w Sosnowcu był KWK Kazimierz-Juliusz. Ze względu na wyczerpanie złóż węgla zakład został zlikwidowany w maju 2015 roku. Od tego czasu w Sosnowcu zaprzestano wydobycia węgla.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle