Czytasz: Koniec ery selfie? Teraz hitem jest plandid!

Koniec ery selfie? Teraz hitem jest plandid!

Nowy trend na Instagramie (głównie) robi w ostatnich tygodniach prawdziwą furorę. Mowa o plandid, modzie, której niektórzy przewidują rolę "nowego selfie". Czy nastąpi detronizacja?

Pozowane fotki wykonywane samemu z tzw. "rąsi", czyli selfie. Którz z nas ich nie zna? Większość zapewne przynajmniej raz wykonała samemu tego typu zdjęcie (choć zapewne nie wszyscy się przyznają) przednią kamerą swojego smartfona. I, pomimo tego, że moda na "selfie" trzyma się mocno od wielu lat, co jakiś czas jesteśmy zaskakiwani nowymi trendami, które rzekomo mają wyprzeć ten dominujący. Teraz nastała era plandid.

fot. Instagram

Czym jest plandid?

Podstawową różnicą pomiędzy selfie a plandid jest to, kto wykonuje zdjęcie. O ile selfie, jak sama nazwa wskazuje, należy wykonać samemu, to plandid wymaga już obecności drugiej osoby. Plandid celuje w naturalność, zdjęcie ma przedstawiać oprócz samej osoby, jej twarzy lub figury, coś jeszcze, a przede wszystkim uchwycić bohatera zdjęcia w jak najbardziej naturalnej pozie.

Zdjęcie plandid ma z założenia nie wyglądać na pozowane. Ba, ma wręcz wyglądać na wykonane z zaskoczenia, a najlepiej - bez wiedzy fotografowanego! Na myśl ma przywodzić zdjęcia wykonywane przez paparazzich. I być może z tegoż powodu tak chętnie są umieszczane w sieci przez modelki, celebrytki czy blogerki. Na instagramie zdjęć typu plandid są tysiące.

fot. Instagram

Jak zrobić zdjęcie plandid?

Przede wszystkim, aby zdjęcie plandid wyglądało faktycznie naturalnie, niewskazane jest patrzenie w obiektyw. Jesteśmy przecież fotografowani z zaskoczenia, prawda? Kolejna sprawa - odpowiednia scenografia. Najlepiej zawczasu zaplanować scenę/kadr. A dla wzmocnienia efektu - ruch. Jeśli damy się uwiecznić w ruchu, mocniejsze może być przekonanie o tym, że zdjęcie zostało wykonane przypadkiem. No i... nie zapominajmy o tym, że to nie selfie, czyli - żadnych "dziubków".

Czytaj więcej