Czytasz: „Jakbym mówił takie ogólniki, to by mnie mieszkańcy rozszarpali”

„Jakbym mówił takie ogólniki, to by mnie mieszkańcy rozszarpali”

Emocjonalne wystąpienia, apele i partyjne przepychanki. Tak obradowała sejmowa komisja w Sosnowcu.

Członkowie Sejmowej Komisji Zdrowia spotkali się dzisiaj w Sosnowcu. Na wyjazdowym posiedzeniu wiceministrowie zdrowia i środowiska mieli przedstawić dotychczasowe działania walki ze smogiem i wytłumaczyć wykluczenie największych miast z programu walki z zanieczyszczonym powietrzem. Samorządowcy nie ukrywali, że liczą na przełom w patowej sytuacji nierównej walki ze smogiem. Są rozwiązania i rozporządzenia w przypadku zanieczyszczenia ziemi i wody. W przypadku powietrza ich brak.

- Gdyby dzisiaj normy czystości wody były przekroczone, to musiałbym jako prezydent miasta szukać dostaw z zewnątrz. Niestety powietrza nie mogę przesłać moim mieszkańcom - mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.

Mogli się poczuć zawiedzeni. Wiceminister zdrowia Zbigniew Król przez blisko godzinę opowiadał o kampaniach informacyjnych ministerstwa i szkoleniach dla 80 lekarzy i 19 nauczycieli. Szef sejmowej komisji, Bartosz Arłukowicz apelował o konkrety. Minister tymczasem bronił zasadności swojego wystąpienia.

- Wcale nie jest tak, że wszyscy mają świadomość tego, że to niska emisja jest główną przyczyna smogu. Nie jest z tą świadomością najlepiej - mówił Zbigniew Król

Miały być konkretne rozwiązania. Były emocjonalne wystąpienia, apele i partyjne przepychanki.

- Przepraszam, że są państwo świadkami standardów jakie na codzień goszczą w Sejmie - mówiła posłanka Marta Golbik.

Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic

Emocji nie brakowało. Rząd przyjął program finansowego wsparcia miast walczących ze smogiem. Problem w tym, że ograniczył je do gmin liczących do 100 tys. mieszkańców. I tak Knurów na walkę ze smogiem pieniądze dostanie. Gliwice, które graniczą z Knurowem już nie.

- Jak chcecie walczyć ze smogiem w Knurowie nie walcząc z nim w Gliwicach? - pytała posłanka Golbik

- Nie wykluczamy żadnego miasta, to program pilotażowy – odpowiadał podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska Sławomir Mazurek.

- Gdybym opowiadał takie ogólniki, jak panowie ministrowie, to mieszkańcy by mnie rozszarpali - nie wytrzymał burmistrz Wadowic, Mateusz Klinowski - My samorządowcy doskonale wiemy co ma być zrobione. Potrzebujemy tylko wsparcia rządu.

Jednym z koniecznych działań, zdaniem burmistrza Wadowic, jest obniżenie cen gazu i upowszechnienie ogrzewania gazowego. Klinowski podkreślił, że rząd w pierwszych miesiącach zlikwidował dwa programy pozwalające na wymianę starych pieców grzewczych.

O konkretne działania zaapelował też prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Jego zdaniem. Samorządy doskonale wiedzą jak walczyć ze smogiem. Jedynym problemem jest brak środków z budżetu państwa.

- Wszyscy wiemy, co trzeba zrobić. Panowie to mówicie. Pan minister mówił, co powoduje smog, drugi pan minister mówił, co trzeba zrobić. Nagle słyszymy, że w jednym z miast robi się pilotaż czegoś, co wszyscy wiemy. Wszyscy wiemy, co trzeba zrobić, żeby ze smogiem walczyć. Duże miasta jak Katowice, Sosnowiec, Rybnik nie dostały nic. Dostaliśmy zapewnienie, że w kwietniu spotka się z nami minister, który już nie jest ministrem -mówi Chęciński.

Czytaj więcej