Czytasz: Kobiety znów wyszły na ulicę!

Kobiety znów wyszły na ulicę!

Ubrane na czarno, z transparentami i wkurzone – kobiety pojawiły się na katowickim Rynku.

- Pokazujemy, że widzimy, o co toczy się gra – o całkowity zakaz aborcji w Polsce. Po głosowaniach w sprawie "Ratujmy Kobiety" czujemy się zdane tylko na siebie – mówią organizatorki środowego Czarnego Protestu.

I dodają: - Bo to my, obywatelki i obywatele poradziliśmy sobie z nimi poprzednio. Bo to my budujemy sieć edukacji obywatelskiej i wzajemnego wsparcia. Bo to my wiemy, co zrobić, nie tylko żeby odzyskać Polskę dla nas – obywatelek i obywateli, ale żeby ona była dla wszystkich. Nie potrzebujemy teraz opozycji i jej przeprosin, nie potrzebujemy polityków i polityczek, nie potrzebujemy tej medialno – politycznej papki, która doprowadziła nas do miejsca, w którym jesteśmy. Do piekła kobiet.

ŚLĄZACZKI ZNÓW WYJDĄ NA ULICE. CZARNY PROTEST TRWA

Pikietują na katowickim Rynku

To nie pierwszy Czarny Protest kobiet. Po czarnych poniedziałku i wtorku, przyszedł czas na Czarną Środę. Kobiety ubrane na czarno, z transparentami pikietują pod Teatrem Śląskim w Katowicach. Pomimo sypiącego śniegu, na katowickim Rynku zebrało się około 100 osób. Często powtarzają hasło: "Hańba! Posłowie budują piekło kobiet!"

- Kobiety mają przynieść siebie i swoje wkurzenie. Najlepiej, żeby ubrały się na czarno, bo to nasz kolor. Transparenty mile widziane i wcale nie muszą być grzeczne. Bo grzeczne już byłyśmy – mówiła nam Katarzyna Majchrzak, współorganizatorka Czarnego Protestu.

Demonstracja rozpoczęła się o godz. 17. Protest odbywa się w Katowicach i w ponad 50 innych miastach.

***

Przypomnijmy. W środę, 10 stycznia, polski Sejm odrzucił projekt obywatelski „Ratujmy Kobiety”. Przeciwko tej ustawie głosowali posłowie i posłanki prawicy i centrum, w tym Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Za jego odrzuceniem było 166 posłów PiS. 39 posłów opozycji nie wzięło udziału w głosowaniu, przez co projekt przepadł i trafił do kosza.

Czytaj więcej