Czytasz: Muszą wysyłać poronione płody pocztą

Muszą wysyłać poronione płody pocztą

Tak dzieje się w Opolu. Sprawdziliśmy, jak jest w naszym regionie.

Jeśli kobieta po wczesnym poronieniu chce wyprawić pogrzeb, musi wysłać paczkę z płodem do przebadania. - Tak jest w szpitalu ginekologiczno-położniczym w Opolu i wielu innych placówkach. 

Praktyki szpitala ujawniła dziś "Gazeta Wyborcza". Pacjentki, które poronią przed 10. tygodniem ciąży, jeśli zdecydują się wyprawić pogrzeb, muszą zapakować poroniony płód do paczki i wezwać kuriera. Płód przejść musi bowiem badania genetyczne, które są niezbędne, by uzyskać zaświadczenia z ZUS i wyprawić pogrzeb. Za badania kobiety płacą z własnej kieszeni, a po przebadaniu, szczątki często są odsyłane tą samą drogą.

Jak sytuacja wygląda na Śląsku?

Katarzyna Guz, rzecznik prasowy Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu mówi, że kobiety, które poroniły przed 10 tygodniem, niezwykle rzadko decydują się na wyprawienie pogrzebu. Najczęściej zgadzają się na kremację, wówczas płód ze szpitala zabiera zakład pogrzebowy, z którym szpital ma podpisaną umowę.

Guz przyznaje, że jeżeli na tak wczesnym etapie poronienia kobieta zdecyduje, że chciałaby jednak dziecko pochować, to za badania genetyczne faktycznie musi sama zapłacić. Rzeczniczka zapewnia jednak, że w bytomskim szpitalu, bez względu na wiek płodu, nigdy w żadnych pudełkach rodzicom się go nie wydaje.

- Płód przekazywany jest do badań do zakładu histopatologii – zapewnia Guz.

Jak dokładnie przebiega droga przekazania płodu do badań dowiemy się jednak dopiero w poniedziałek. Lekarz, który zajmuje się tą procedurą, był dziś nieuchwytny.

Czytaj więcej