Czytasz: Klątwa Don Kichota
"A teraz, po 25 latach tworzenia i nietworzenia, film Terry'ego Gilliama!"

Podczas, gdy śląski dorobek Kutza przechodził cyfrową rekonstrukcję - czyszczenie każdej klatki, poprawę jakości obrazu i dźwięku oraz przetrwanie w swojej najlepszej formie, w odległej rzeczywistości niczym z Monty Pythona, Terry Gilliam walczył z przeciwnościami losu, aby za wszelką cenę zrealizować swój film.

"Człowiek, który zabił Don Kichota" to projekt, którego historia toczy się od 1989 roku i od początku naznaczona jest klątwą. Problemy z finansowaniem i cięcia budżetowe, to tylko wierzchołek góry lodowej. Brak odpowiedniej organizacji planu doprowadził do problemów ze zgraniem harmonogramów aktorów, którym zdarzało się nie pojawiać na planie, a wybranie na lokację miejsca znajdującego się w pobliżu siedziby NATO i przelatujących F-16, uniemożliwiało nagranie czegokolwiek. Sprawy nie ułatwiła błyskawiczna powódź, która pojawiła się podczas drugiego dnia zdjęć, zalała sprzęt filmowy i zmieniła krajobraz tak, że miejsce nie nadawało się już do realizacji. A nieco później, Jean Rochefort (Don Kichot) rozchorował się.

Kolejne lata to dalsze próby wskrzeszenia filmu. W 2015 roku, reżyser poznał portugalskiego producenta - Paulo Branco, który miał zebrać fundusze i zapewnić mu wolność twórczą. Machina produkcyjna ruszyła. Pojawił się pomysł zatrudnienia Johna Hurta w roli głównej. Niecałe dwa lata później John Hurt zmarł. Niedługo po nim Jean Rochefort. A na koniec okazało się, że Paulo Branco nie ma pieniędzy. I Gilliam znów został sam. 

"Gdyby choć na chwilę pojawiła się w mojej głowie wątpliwość, nie byłoby "Człowieka, który zabił Don Kichota". Bez obsesji i pełnego zaangażowania w swoje projekty nie chciałoby mi się w ogóle wychodzić na plan." (Terry Gilliam w rozmowie z Wyborczą)

Po 29. latach desperackiej walki z wiatrakami, reżyser ostatecznie dopiął swego i film wszedł na ekrany kin. Okrojony w swojej pierwotnie formie, z mniejszym rozmachem, udowadniając jednak, że to życie pisze najlepsze scenariusze.

"Człowiek, który zabił Don Kichota" od 10 sierpnia w kinach.