Czytasz: Kijowski: To nie jest KOD o jaki walczyłem!

Kijowski: To nie jest KOD o jaki walczyłem!

02:33
Mateusz Kijowski odchodzi z KOD-u i oskarża nowy zarząd o sprzeniewierzenie się wartościom, o które wspólnie walczyli. Były lider specjalnie dla Silesion.pl o kulisach swojego odejścia z KOD.

 

- KOD powinien zająć się przede wszystkim walką o wartości, walką o Polskę, walką o demokrację, a nie walką o stołki, lokale, pensje i samochody służbowe… - mówi były lider KOD

Dziś przedstawia siebie jako zwykłego obywatela, który postanowił sprzeciwić się władzy, która nie szanuje podstawowych praw. W międzyczasie powstała „ta organizacja”, ale się pogubiła.

"Kijowski sam się postawił z boku"

- Przez ostatnie 20 miesięcy po prostu jako zwykły obywatel działałem i robiłem to, co uważałem za słuszne. I w tym się nic nie zmienia. W międzyczasie założyliśmy organizację, która obecnie pomyliła kierunek i zajęła się nie tym czym powinna. To już jest problem tej organizacji i tych, którzy ją w tą stronę przepchnęli. Ja będę działał tak samo jak działałem i z mojego punktu widzenia niewiele się tutaj zmienia - mówi Mateusz Kijowski

KOD w rozsypce?

Zapewnia, że nie odchodzi sam. Decyzję o całkowitej rezygnacji z działalności w ruchu, którego był symbolem tłumaczy odejściem ludzi, z którymi KOD tworzył.

- Wiele grup lokalnych w całości odeszło z KODu. Kolejne się szykują. Wiele osób indywidualnie odchodzi. Tych osób, z którymi będziemy działać  jest bardzo wiele. Całe Mazowsze będzie dalej działać, ale już nie w tej strukturze - zapewnia Kijowski

Decyzja miała być spontaniczna i została wymuszona przez aktualną sytuację. Co to oznacza? To zdaniem Kijowskiego odejście ludzi z zarządu KOD Mazowsze. To także ograniczenie funduszy na funkcjonowanie lokalnych struktur i zainteresowanie nowego zarządu wyłącznie stołkami i samochodami służbowymi.

- Decyzja była podjęta w sytuacji trochę wymuszonej okolicznościami. Nie była przygotowywana miesiącami, nie szykowałem sobie miękkiego lądowania ani odejścia - podkreśla

Co dalej z Kijowskim?

- Na spokojnie zastanowię się z ludźmi, z którymi współpracuję i z całą pewnością będę współpracował dalej, jak to organizować, jak działać. Od początku byliśmy obywatelami, którzy wyrażali swój sprzeciw i jako tacy będziemy dalej funkcjonowali i myśleli o tym, co jest ważne dla Polski w tej chwili - mówi Mateusz Kijowski

Czytaj więcej