News

Kierowco, auta nie zarejestrujesz! System nie działa

Miał być „największym projektem administracji w Polsce”. Pierwszego dnia, system ewidencji pojazdów zaczął jednak szwankować. Skutek? Problemy w urzędach i stacjach diagnostycznych.

W kolejce do dąbrowskiego wydziału komunikacji emocji w ostatnie dni nie brakowało. Ci, którzy chcieli zarejestrować tu swoje auto, byli odsyłani z kwitkiem. Powód? Nowy system ewidencjonowania pojazdów – tzw. CEPiK 2.0 – zanim na dobre zaczął działać, już zaczął się psuć.

Urzędnicy mają związane ręce

- Wina nie leży po naszej stronie - mówi Ewelina Kopecka z wydziału komunikacji i drogownictwa Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej. Zapewnia, że nowy system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, gmina wprowadziła zgodnie z wytycznymi jego autora – Ministerstwa Cyfryzacji. - Już w sobotę system był włączony. Nie wiemy, z jakich powodów nie działa jak trzeba – rozkłada ręce Kopecka.

Stacje diagnostyczne nie mogą wprowadzać danych

Z podobnymi problemami wraz ze startem nowego systemu (czyli od 13 listopada) boryka się większość miast w całej Polsce. Z podobnymi, bo CEPiK 2.0 płata różne figle. W dąbrowskim magistracie dowód rejestracyjny w niektórych wypadkach może być wydany, w innych urzędach jest to w ogóle niemożliwe. - W związku z tym prosimy mieszkańców o wstrzymanie się z rejestracją pojazdu i zgłoszeniem zbycia pojazdu do czasu naprawienia usterki na poziomie centralnym – apeluje katowicki magistrat. „Pracownicy Urzędu Miasta Katowice nie będą mieć możliwości zrealizowania wspomnianych czynności – nawet w przypadku przybycia Mieszkańca do urzędu” – zaznaczono w oficjalnym komunikacie.

Policja też ma problemy. Ale mandaty daje

Nerwów nie brakuje także na stacjach diagnostycznych. - Miało być szybciej, tymczasem nowy system nie przyjmuje danych, które wbijamy – żali się właściciel jednej ze stacji. - W poniedziałek był dramat, we wtorek coś już dało się robić – dodaje Czesław Pocian, właściciel stacji diagnostycznej w Gołonogu.

Problemy z CEPiK-iem zgłasza też śląska policja. - W trakcie kontroli pojazdu nie mamy możliwości m.in. sprawdzenia w nowym systemie, czy auto ma opłacone ubezpieczenie – mówi Ewelina Stępień- Hajda z biura prasowego śląskiej policji. Zaznacza jednak, że policja ma też swój własny system, sprawdzić można zatem m.in. czy auto nie było kradzione. - Fakt, że nie działa CEPiK, nie wyklucza mandatów za przewinienia drogowe – dodaje aspirantka.

Miał być największy. Na skalę europejską!

Kiedy wszystko wróci do normy? Ministerstwo nie mówi wprost. - Otrzymujemy zapewnienia, że eksperci od oprogramowania od poniedziałku systematycznie usuwają usterki i wkrótce płynność załatwiania spraw powinna zostać przywrócona – dowiadujemy się w katowickim magistracie.

Co ciekawe, System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPIK) był ogłaszany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji jako „największy projekt administracji w Polsce, a być może w całej Europie”. - Trudno się z tym zgodzić – mówią z ironią śląscy kierowcy.

Ministerstwo: „To nie jest tak, że cały system nie działa”

Karol Manys, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji zapewniał nas we wtorek, że specjaliści stają na głowie, by CEPiK 2.0 działał jak należy. - To nie jest tak, że cały system nie działa. Problemy owszem są, ale ich liczba nie jest zatrważająca – podkreśla Manys, a na dowód podaje dane. - Nasze centrum informacji odebrało w poniedziałek 1400 telefonów, z czego interweniować należało w 160 sprawach – podaje rzecznik ministerstwa. Przypomina, że CEPiK 2.0 to system zaprojektowany kilka lat temu. - I tak poprawiliśmy w nim tyle, ile się dało – zapewnia.

CZYTAJ TAKŻE: NOWY SYSTEM REJESTROWNIA POJAZDÓW. CO TO OZNACZA DLA KIEROWCÓW?

Czytaj więcej

 

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC