Czytasz: Khalidov kończy karierę po porażce w Gliwicach

Khalidov kończy karierę po porażce w Gliwicach

Tomasz Narkun drugi raz z rzędu pokonał Mameda Khalidova. Urodzony w Czeczenii wielokrotny mistrz KSW ogłosił zakończenie kariery.

Starcie w Gliwicach miało być dla Khalidova szansą na rewanż. W marcu Narkun niespodziewanie pokonał mistrza KSW fundując mu pierwszą od ośmiu lat porażkę. W sobotę, w walce wieczoru gali KSW 46 obaj rywale dali z siebie wszystko. Po trzech rundach sędziowie jednogłośnie wskazali na Tomasza Narkuna.

Werdykt nie spodobał się części zgromadzonej w Arenie Gliwice publiczności. O uszanowanie wyniku i swojego rywala apelował Mamed Khalidov. Niespodziewanie rzucił rękawice na ring i zapowiedział koniec kariery.

- Ja w swojej głowie ułożyłem tak: jeżeli przegram te drugą walkę, mój czas się skończył. Te rękawice składam tutaj i dziękuję za całą karierę. Dziękuję, że mi kibicowaliście. Dziękuję całemu sztabowi, trenerom, całemu klubowi. Kocham Was. Po prostu mam swoje lata i myślę, że podziękuję.

Mamed Khalidov przyznał, że mając 38 lat ciężko mu nadążyć za oczekiwaniami bycia na szczycie i wygrywania walk. Stojąc na ringu powiedział, że o swoich planach nie mówił nikomu.

Pierwszy kontakt ze sztukami walki miał w Groznym, gdy w wieku 13 lat zaczął trenować karate. Po przyjeździe do Olsztyna trenował taekwondo, zapasy i boks. W zawodowych mieszanych sztukach walki startuje od 2004 roku. Reprezentując klub Arrachion MMA Olsztyn, zdobył międzynarodowe mistrzostwo Polski w MMA w kategoriach do 85 i 90 kg. Khalidov swój imponujący marsz na szczyt KSW rozpoczął na gali KSW 11. Zmierzy się z Brazylijczykiem Danielem Acacio, którego znokautował w 70. sekundzie walki, zostając pierwszym w historii międzynarodowym mistrzem KSW. Swoją imponującą karierę zakończył po uznaniu swojej porażki w Gliwicach.