Czytasz: Katowiczanin ofiarą zamachu w Strasburgu

Katowiczanin ofiarą zamachu w Strasburgu

MSZ przyznaje, że wśród ofiar zamachu jest Polak. Z naszych źródeł wynika, że jest nim katowiczanin. 36-letni Bartosz ściśle współpracował z Parlamentem Europejskim.

MSZ przyznaje, że wśród ofiar zamachu jest Polak. W naszych źródeł wynika, że jest nim 36-letni katowiczanin, Bartosz. Nie jest pracownikiem etatowym, ale od lat ściśle współpracuje z Parlamentem Europejskim jako stały dostawca usług. W zamachu, do którego doszło we wtorek, został ciężko ranny. Według naszych źródeł, jest w stanie śmierci mózgowej.

Jednym z jego ostatnich wpisów w mediach społecznościowych jest zaproszenie do odwiedzenia stoiska Stowarzyszenia Nicarali, które wspiera rozwój czytelnictwa w Nikaragui. Stoisko ustawione było na Jarmarku Bożonarodzeniowym w pobliżu wielkiej choinki. 

Do strzelaniny doszło 11. grudnia. Zamachowiec z bronią automatyczną otworzył ogień do tłumu na Jarmarku Świątecznym w Strasburgu. Francuski Strasburg jest nazywany Stolicą Bożego Narodzenia. Taki napis widnieje przy wejściu na Plac Gutenberga (Strasbourg - Capitale de Noël). Tradycja organizowania jarmarków bożonarodzeniowych sięga 1570. roku. Miasto jest wielkości Katowic, ale w wyniku jarmarku i wyjazdowych sesji Parlamentu Europejskiego zwiększa swoją liczebność kilkukrotnie. Po ataku, tradycyjny Jarmark został zlikwidowany.

Świadkowie wtorkowego ataku w Strasburgu twierdzą, że napastnik krzyczał „Allahu akbar”. Władze francuskie podniosły niezwłocznie do trzeciego, najwyższego, stopień zagrożenia terrorystycznego na całym terytorium kraju. Zamachowiec nie został zatrzymany. Wiceminister spraw wewnętrznych Francji: przyznaje, że nie ma pewności, czy sprawca nadal przebywa we Francji. Niemiecka policja federalna wzmocniła kontrole na granicy z Francją w okolicach Strasburga. W mieście przebywają m.in. polscy europosłowie. W związku z atakiem wielu z nich musiała spędzić noc w budynku Parlamentu Europejskiego. 

Czytaj więcej