Czytasz: Senator Kogut w prokuraturze. Trwają czynności procesowe

Senator Kogut w prokuraturze. Trwają czynności procesowe

Prokuratura Regionalna w Katowicach rozpoczęła w czwartek czynności z udziałem senatora Stanisława Koguta.

Chodzi o postawienie mu zarzutów w sprawie korupcyjnej i przesłuchanie w charakterze podejrzanego.

Poinformował o tym PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

W ub. tygodniu Senat nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Koguta, o co wnioskowała prokuratura. Prokuratorzy deklarowali, że obawiają się, że może on utrudniać śledztwo w sprawie, w której ma usłyszeć zarzuty.

Jak powiedział PAP w czwartek prok. Łubniewski, senator miał tego dnia stawić się w prokuraturze i stawił się.

- Prokurator w poniedziałek wydał wobec pana senatora postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wezwał go na przesłuchanie. Pan senator stawił się i aktualnie są wykonywane z jego udziałem czynności procesowe polegające na ogłoszeniu mu treści postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz przesłuchaniu go w charakterze podejrzanego - przekazał rzecznik prokuratury.

- Po przesłuchaniu pana senatora prokurator rozważy wydanie wobec niego postanowienia w przedmiocie zastosowania środków zapobiegawczych - zasygnalizował prok. Łubniewski przypominając, że po ubiegłotygodniowej decyzji Senatu możliwe są tu wyłącznie środki wolnościowe.

W grudniu ub. roku Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, w tym m.in. syna senatora Koguta - Grzegorza, który jest wiceprezesem zarządu małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; prezesem tej fundacji jest senator Kogut. Osoby te usłyszały zarzuty.

Prokuratura informowała też o zamiarze postawienia zarzutów również senatorowi Kogutowi, który sam zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.

Według prokuratury Kogut miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego, które dotyczyło wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to – jak podała Prokuratura Krajowa - "senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych", przy czym połowa tych pieniędzy "została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której senator pełnił funkcję prezesa zarządu".

Prokuratura chce też postawić Kogutowi zarzut przyjęcia korzyści majątkowej o wartości co najmniej 170 tys. zł "w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP SA w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym", na mocy której "krakowska firma miała otrzymać 4 miliony 400 tysiące złotych jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie".

Trzeci zarzut dotyczy "pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą". Według prokuratury, Kogut miał pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty, za co miał otrzymać korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tys. zł - wyposażenie w oświetlenie obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym.

W ub. tygodniu, w piątek, Senat rozważał wniosek prokuratury, która chciała zgody na zatrzymanie i aresztowanie senatora, bo „w realiach tej sprawy zachodziła taka potrzeba”. W opinii śledczych, aresztowanie Koguta było konieczne, aby zabezpieczyć prawidłowy tok śledztwa.

Po negatywnej decyzji Senatu w tej sprawie katowicka prokuratora oczekiwała na jej doręczenie, aby następnie podjąć wobec senatora Koguta stosowne kroki procesowe: przedstawienie senatorowi postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchanie go w charakterze podejrzanego.

Wcześniejsze zatrzymania w tej sprawie miały miejsce pod koniec 2017 r. 20 grudnia w wyniku własnych działań operacyjnych i śledczych, prowadzonych od roku w dwu wątkach korupcyjnego śledztwa na dużą skalę, CBA zatrzymało pięć osób. Podejrzani mieli przyjąć łapówki na łączną kwotę blisko 1,2 mln zł. W kolejnych dniach zatrzymani byli przesłuchiwani, stawiano im zarzuty, a sąd decydował o środkach zapobiegawczych. Czterej zatrzymani, wśród nich syn senatora, zostali aresztowani; wobec piątego zastosowano środki wolnościowe.

Według śledczych ich przestępstwa polegały na przyjmowaniu łapówek, podejmowaniu się przez podejrzanych pośrednictwa w załatwianiu spraw w zamian za takie korzyści, przyjmowaniu obietnicy korzyści majątkowej. Proceder miał trwać od listopada 2015 r. do grudnia 2016 r. Podejrzanym może grozić kara do 12 lat więzienia. (PAP)

autor: Mateusz Babak

Czytaj więcej