Czytasz: Seks pod urzędem miasta?
Spragniona siebie para postanowiła nie czekać, aż do powrotu do domu, z okazaniem sobie miłości.

Na niecodzienny widok, na katowickim Rynku, natknął się jeden z przechodniów. W poniedziałkowy poranek, na ulicy Młyńskiej, niemal pod samym Urzędem Miasta zobaczył dwoje śpiących ludzi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że para zasnęła... w trakcie stosunku.

Nocne powroty z imprez często bywają trudne, a niektórym na dodatek śpieszno do okazania miłości drugiej połówce. Seks w klubowej toalecie, chyba już nikogo nie dziwi, jednak stosunek na ławce przed urzędem miasta, na rynku stolicy Metropolii... To już iście wybujała, ale i niemoralna fantazja, którą stanowczo odradzamy wszystkim amatorom miłości pod chmurką.

Przeczytaj równieżUPAŁY W POLSCE [MEMY]

To co zobaczył przechodzień można porównać chyba tylko do, słynnego na całą Polskę, zdjęcia czwórki bezdomnych z ulicy Mariackiej, wśród których również była para uprawiająca seks. Niemoralny i przyprawiający o mdłości widok dwójki ludzi, którzy zasnęli w trakcie stosunku oralnego na ulicy Młyńskiej, jest tylko jednym z wielu problemów, z którymi borykają się Katowice. 

Centrum, mimo iż dużo bezpieczniejsze, niż jeszcze kilka lat temu, to wciąż, w środku nocy, na krótkim odcinku Mariacka - Rynek zostaniemy kilkukrotnie zaczepieni o drobne na alkohol lub papierosy. Nierzadko w bardzo wrogi sposób. Proponowanym rozwiązaniem problemu patologii w mieście miała być "nocna prohibicja". Jak widać na załączonym obrazku - na patologię ona nie działa, a jedynie zwykłym mieszkańcom - na nerwy. 

Może zamiast nocnej prohibicji warto wprowadzić dodatkowe patrole straży miejskiej lub działający system kamer miejskich?