Czytasz: Nie wiadomo, kto zabił w Parku Kościuszki

Nie wiadomo, kto zabił w Parku Kościuszki

62-letnią kobietę znaleziono z podciętym gardłem. Prokuratura umorzyła śledztwo.

9 listopada 2016 roku doszło do brutalnego mordu w katowickim Parku Kościuszki. 62-letnia Danuta B. spacerowała z psem po parku. Została zaatakowana. Sprawca podciął jej gardło. Na podstawie zeznań funkcjonariusze sporządzili rysopis osoby, która może być związana z zabójstwem. Poszukiwanym miał być mężczyzna w wieku około 30 lat, szczupły, ciemne włosy, wzrost 170-180 centymetrów, ubrany cały na ciemno, raczej niechlujnie. Policja zamknęła wtedy część parku, by zebrać materiał do śledztwa. Na miejscu pracowały grupa dochodzeniowo-śledcza, biegły lekarz z zakresu medycyny sądowej i prokurator.

Rok później, badania DNA miały rozwiązać tajemnicę morderstwa z Parku Kościuszki. Ślady biologiczne z materiałem genetycznym porównywano z innymi materiałami. Okazało się wtedy, że nie ma podstaw do przedstawienia zarzutów. Podejrzanego 28-latka, który po tym zabójstwie napadł na dwie kobiety w Katowicach, nie połączono ze sprawą z Parku Kościuszki.

Śledztwo trwało do lipca, a więc ponad półtora roku. Jednak Prokuratura Okręgowa w Katowicach umorzyła śledztwo w sprawie tego morderstwa. Dowody, które zgromadzono, okazują się niewystarczające.

 

 

Śledztwo od początku było określane jako bardzo trudne. Wszystko przez to, że teren parku nie jest monitorowany. Zebrano materiały z okolicznych kamer. Pytano też świadków, ale nie przyniosło to przełomu w sprawie. Biegły psycholog wydał opinię psychologiczno - typologiczną. Przeprowadzono także eksperyment procesowy przy udziale funkcjonariuszy niemieckiej policji, w tym przewodników psów i psów tropiących.

- W toku prowadzonego śledztwa  przeprowadzono wszystkie możliwe dostępne dowody. W szczególności przesłuchano w charakterze świadków wszystkie osoby które mogły mieć wiedzę na temat tego zdarzenia. Pozyskano szereg szczegółowych opinii kryminalistycznych z zabezpieczonych śladów – mówi Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Katowicach. - Dowody zgromadzone w śledztwie nie pozwoliły na ustalenie motywu działania sprawcy. Wydane postanowienie jest nieprawomocne – dodaje.

Nie wiadomo kto ani dlaczego zabił Danutę B. Wszystko wskazuje na to, że był to przypadkowy napastnik.

Gdyby jednak pojawiły się nowe dowody w tej sprawie, śledztwo zostanie ponownie podjęte.

Czytaj więcej