Czytasz: Katowice na jednym talerzu? Geszeft szykuje atrakcję

Katowice na jednym talerzu? Geszeft szykuje atrakcję

Wygląda jak wspomnienie szkolnej stołówki. Właśnie się pojawił, a już robi furorę. Będzie KATO zastawa?

Wzór z lat 70., modny turkus i kilka, ale jakże charakterystycznych liter. To przepis na regionalny hit! Porcelanowy talerz obiadowy KATO właśnie pojawił się w Geszefcie. I znika jak świeże bułeczki.

Wspomnienia z dzieciństwa

- Lubimy motywy z lat 70. - nie ukrywa Michał Kubieniec, współwłaściciel Geszeftu. - Ten wzór kojarzy się ze szkolnymi stołówkami albo koloniami, czyli całkiem pozytywnie – uśmiecha się pan Michał. Dodaje, że porcelana Lubiana, na której Geszeft nadrukował turkusową obwolutę i napis „KATO”, od lat jest produkowana w Polsce. - Czasem korzystamy z krótkich serii, które z linii produkcyjnych już zeszły, w tym przypadku było jednak inaczej. Chcemy, by nasz nowy produkty był tylko początkiem nowej kolekcji – zapowiada Kubieniec.

KATO na niedzielę

Talerz (póki co w wersji płaskiej) kosztuje 35 zł. Czy będzie cała zastawa obiadowa? - Taki jest nasz plan. Chcemy, by w sprzedaży pojawił się też zestaw kawowy – zdradzają w Geszefcie.

To nie pierwsza „porcelana regionalna”, którą wprowadził sklep. - Mamy już białe kubki estetycznie osadzone także w latach 70. z różnymi napisami – zaznacza Kubieniec. Nie ukrywa, że porcelanowe produkty cieszą się dużym zainteresowaniem. Niedawno sklep wprowadził też „nakrapianą” kolekcję od lokalnych artystek, ze studia ÅOOMI.

Czytaj więcej