Czytasz: Katowice: "Boli-czas" i "perspektywa żaby"

Katowice: "Boli-czas" i "perspektywa żaby"

Wpadki kandydatów w połowie kampanii. Marcin Krupa przeszarżował z hasztagiem, Jarosław Makowski z przenośnią.

Kandydaci na prezydenta wykorzystują każdą chwilę, żeby przekonać do siebie mieszkańców Katowic. Walka o głosy toczy się i w mieście, i w internecie.

Prezydent Marcin Krupa robi co może, żeby pomimo poparcia Jarosława Kaczyńskiego nie dać się zaszufladkować jako kandydat PiS-u.

W czasie wizyty premiera Mateusza Morawieckiego miasto reprezentował wiceprezydent Mariusz Skiba. Prezydent Krupa, na wszelki wypadek, w urzędzie wojewódzkim się nie pojawił. Na tory wyjechał też żółty tramwaj z wizerunkiem „bezpartyjnego prezydenta” i jego hasłem wyborczym - „Bo liczą się Katowice”. I to hasło sprawiło ostatnio Marcinowi Krupie niemały kłopot.

Wypowiadane w spocie przez Miuosha brzmi tak dobrze, jakby wynik wyborów mógł zostać przesądzony już w pierwszej turze. Bardzo spodobało się to sztabowcom. Postanowili wykorzystać je jako hasztag i ruszyć na podbój sieci. Problem w tym, że w zaproponowanej przez nich formule #boliczasieKatowice części przeciwników Marcina Krupy skojarzyło się z bólem zmarnowanego czasu. Z hasłem „BoliCzas..” zaczęli wymieniać błędy urzędującego prezydenta. Sztab wyciągnął wnioski i teraz promuje materiały hasztagiem #BoLicząSięKatowice. 

Ból głowy u swoich współpracowników wywołał także Jarosław Makowski. Oficjalną wizytę liderów Koalicji Obywatelskiej z mocnym poparciem trudno przyćmić. Jednak emocje wzięły górę i Jarosław Makowski przeszarżował. Chcąc podkreślić, że tylko pozornie miasto Katowice świetnie się rozwija, postanowił sięgnąć po… metaforę. I tak zamiast mówienia o tym, że z góry wszystko wygląda pięknie, a na ziemi od czasu do czasu możemy potknąć o wystającą płytę chodnikową, Jarosław Makowski wprowadził "perspektywę ptaka i żaby”.

- Każde miasto z perspektywy ptaka wygląda pięknie, ale mnie interesuje perspektywa żaby - oświadczył Jarosław Makowski.

Zapewnił, że perspektywa mieszkańców Katowic, to właśnie perspektywa żaby. Na swoje nieszczęście w formule tej przenośni postanowił zostać do końca, włączając w nią wszystkich kandydatów Koalicji Obywatelskiej.

- Kandydatki i kandydaci Koalicji Obywatelskiej są gwarantem, że perspektywa żaby będzie w nadchodzących pięciu latach najważniejszą dla Katowic - ciągnął Makowski.

Kandydaci zachowali powagę. Liderzy już nie. Szeroki uśmiech pojawił się i na twarzy Barbary Nowackiej, Katarzyny Lubnauer i Grzegorza Schetyny. Wiedział lider PO co mówił opisując Jarosława Makowskiego jako człowieka z "nieszablonowymi pomysłami".

Skąd pomysł na żabę? Może chodziło o nawiązanie do „perspektywy żabiej”? To sposób kadrowania od dołu. Fotografowany obiekt sprawia wtedy wrażenie większego niż jest w rzeczywistości. Teraz koalicyjni sztabowcy Jarosława Makowskiego będą musieli tę żabę zjeść. A bez przenośni, jakoś "poradzić sobie z tą trudną sytuacją".

Czytaj więcej