News

Katowiccy radni chcieli placu Lecha i Marii Kaczyńskich?

"Do momentu, do którego był organizowany briefing prasowy, wojewoda nie miał jeszcze opinii z IPN dotyczącej zmiany nazwy katowickiego placu"

Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody Jarosława Wieczorka pytana o to, dlaczego zmienił nazwę placu Szewczyka na plac Lecha i Marii Kaczyńskich bez zająknięcia się dziennikarzom, z którymi widział się w tym samym dniu, wyjaśnia:

- Do momentu, do którego był organizowany briefing prasowy, wojewoda nie miał jeszcze opinii z IPN dotyczącej zmiany nazwy katowickiego placu. Opinia przyszła po południu, więc gdy tylko ją pan wojewoda otrzymał, wydał natychmiast zarządzenie zastępcze, bo do tego obliguje go ustawa – mówi.

Miasto miało swój czas na zmianę


Rzeczniczka dziwi się, że prezydent Katowic Marcin Krupa mówi o braku możliwości ustalenia zmiany nazwy placu z katowiczanami.

WOJEWODA ZMIENIŁ PLAC SZEWCZYKA NA LECHA I MARII KACZYŃSKICH. KATOWICZANIE NIC NIE WIEDZIELI

- W ustawie nie ma słowa o konsultacjach z mieszkańcami. Na briefingu wojewoda podkreślał, że przy wydawaniu zarządzeń zastępczych kierował się nowymi propozycjami. Sam ich nie wymyślał, to propozycje, które do niego wpłynęły – mówi Kucharzewska.

Rzeczniczka wskazuje też na niedociągnięcia Rady Miejskiej Katowice, która nie zmieniła stosowną uchwałą nazwy placu Szewczyka i nie zaproponowała nowej nazwy.

Tego chcieli radni?

- Nie można mówić do końca o braku konsultacji, jak wskazuje pan prezydent Krupa, ponieważ już od dawna radni miasta Katowice próbowali zmienić nazwę jednej z ulic, placu czy ronda na nazwę Marii i Lecha Kaczyńskich – mówi.

- Czyli radni chcieli takich zmian – dodaje.

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Wnętrza