Czytasz: Karnawał w Wenecji lub Brazylii? Lepiej w Czechach Wschodnich!

Karnawał w Wenecji lub Brazylii? Lepiej w Czechach Wschodnich!

Nie trzeba pokonywać olbrzymich dystansów, by poczuć klimat tego okresu. Czesi mają swoją ofertę, którą warto poznać.

Samochodem lub samolotem - tak najlepiej dostać się do urokliwych 90-tysięcznych Pardubic, stolicy kraju pardubickiego w Czechach Wschodnich. Warto, bo choć to region niekoniecznie znany u nas z walorów turystycznych, potrafi zachwycić. Także teraz, w czasie karnawału, za sprawą bogatych tradycji. Karnawałowe pochody w skansenie Veselý Kopec (36 km od Pardubic) wpisano na listę UNESCO. Są kolorowe, szalone i przyciągają turystów. Jeśli szukacie nieodkrytego miejsca na weekend, kraj pardubicki jest taką perłą, a karnawał i pochód mogą się okazać jedynie pretekstem do dalszego zwiedzania.

Wspomniana możliwość dostania się do miasta samolotem może być ciekawą alternatywą dla męczących niektórych wojaży samochodowych. Lotnisko w Pardubicach jest świetnie zlokalizowane (bliskość autostrady, dostępność kolejowa) i ma nowy, wygodny terminal (a do tego darmowe miejsca parkingowe!). Własny samochód da nam z kolei większe możliwości samodzielnej eksploracji regionu. Oferta turystyczna jest przebogata, a my w tym miejscu skupimy się na atrakcjach, jakie oferują nam głównie Pardubice, Litomyšl, Chrudim i Hlinsko.

Pardubice to nie tylko konie

Pardubice, największe miasto regionu, kojarzą się w Polsce głównie z Wielkiej Pardubickiej, słynnego wyścigu konnego z przeszkodami organizowanego od 1874 roku. To atrakcja dla turystów przybywających do miasta jesienią, ale i w zimie jest co robić. Zabytkowe i zadbane (miasto sprawia wrażenie niezwykle czystego i wysprzątanego) Pardubice są urokliwie ulokowane u zbiegu rzek Chrudimki i Łaby, z czego ta druga, z racji swej wielkości, jest dużo okazalsza.

Nad miastem góruje pieczołowicie odnowiony renesansowy zamek otoczony murami obronnymi. Obiekt, któego początki sięgają końca XIII wieku, przeszedł kilka przebudów, a dziś jest swego rodzaju formą przejściową pomiędzy zamkiem a pałacem. Dziś w jego wnętrzach siedzibę ma Muzeum Czech Wschodnich. W jego wnętrzach znajdziemy zbiory czeskiego szkła i ekspozycję broni. Na dziedzińcu zamku z pewnością zauważymy dostojnie spacerujące pawie, a w wałach - przeciwatomowy schron. Spora różnorodność atrakcji jak na jeden obiekt, prawda? 

Miłośnikom architektury przełomu z pewnością spodobają się w Pardubicach Automatyczne Młyny - monumentalny budynek młynów braci Winternitzów z lat 1909-11, noszący cechy przypominające romatyczny zamek, ale z nowoczesnym zacięciem. Ci z kolei, którzy preferują bardziej tradycyjne budownictwo, z pewnością powinni poświęcić sporo czasu na pardubicką starówkę. Historyczna część miasta jest zadbana i zachęca do spacerów. Urzeka rynek z neorenesansowym ratuszem i barokowym słupem mariańskim, okazałe są fortyfikacje, wśród których jako szczególną atrakcję i dominantę należy wyróżnić Zieloną Bramę. Są także piękne kościoły, by wymienić kościół św. Bartłomieja, Matki Boskiej Bolesnej czy Wniebowstąpienia NMP. 

Z miasta (nie tylko) sportu (Pardubice oprócz atrakcji konnych są także mekką chociażby szachistów) warto zapuścić się w głąb regionu. Naszym następnym celem jest pobliski Chrudim.

Zobacz Pardubice:

Lalki z Czech. I Indonezji

Liczący 23 tys. Mieszkańców Chrudim nazywany bywa “Atenami Czech wschodnich”. Zabytkowe miasteczko o średniowiecznej strukturze leży 11 km od Pardubic i znane jest przede wszystkim z z ciekawych muzeów, które z pewnością warto odwiedzić w pierwszej kolejności. Unikalna siedzibę ma muzeum rzeźb barokowych, które zlokalizowano w budynku dawnego... kościoła. Surowe mury kościoła kapucynów św. Józefa kryją dziesiątki wyjątkowych dzieł, w tym tak znanych artystów jak Matyase Bernarda Brauna i Ferdinanda Maximiliana Brokoffa.

Niedaleko, w pięknym renesansowym domu znajduje się z kolei Muzeum Kultur Lalkarskich. Ekspozycja na kilku piętrach obejmuje dziesiątki lalek, kukiełek i marionetek, a odwiedzający mogą sami spróbować zabawy w lalkowy teatr. Ostatnie piętro zajmują przedmioty teatru cieni z Indonezji. Nad nim z kolei znajduje się dobudowana wieżyczka, w formie minaretu. Rozciąga się z niej wspaniały widok na miasto i okolicę. W Muzeum Regionalnym w Chrudimiu możemy podziwiać z kolei oryginalne dzieła słynnego plakacisty - Alfonsa Muchy.

Chrudim, choć zdecydowanie mniejszy od Pardubic, ma równie imponującą starówkę, którą warto zwiedzić. Piękne renesansowe domy, okazały rynek z dominantą w postaci gotyckiego kościoła Wniebowzięcia Panny Marii - to wszystko zachęca do co najmniej kilkugodzinnego spaceru, jeśli tylko planujemy Chrudim na trasie naszych wojaży po pardubickim kraju.

Poznaj Chrudim:

Czas na karnawał!

Pół godziny drogi samochodem na południe od Chrudimia w malowniczych “okolicznościach” przyrody i sercu Wyżyny Czeskomorawskiej znajduje się niewielkie (10 tys. mieszkańców) miasto Hlinsko. Nazwa żywcem czerpie z gliny, w tym miejscu bowiem w XI wieku powstała osada gancarska. W mieście szczególnie warto odwiedzić zabytkowy skansen Betlém, jedną z ekspozycji Zespołu Budowli Ludowych Vysočina.

Zespół małych urokliwych domków, zbudowanych w 2 poł. XVIII w. przez tamtejszych rzemieślników, przywodzi na myśl dawne życie i ukazuje tradycje zawodów wykonywanych przez mieszkańców (oprócz garncarstwa trudnili się m.in. tkactwem, szewstwem czy wytwórstwem zabawek). Każdy z domków “żyje własnym życiem” i opowiada inną historię, a część z budynków skansenu wciąż jest zamieszkiwana. 

Wśród tradycji pielęgnowanych w Hlińsku są również i te związane z kulturą, w tym okresem karnawałowym. W regionie niezwykle popularne są korowody karnawałowe, pełne kolorowych strojów, masek i postaci pełniących ważne dla mieszkańców role. Korowody wpisano w 2010 roku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. A propos wspomnianego zespołu Vysočina - największa kolekcja budowli ludowych znajduje się w pobliskiej się w Veselým Kopcu. Drewniane domy z terenu wschodnich czech zgromadzono w jednym miejscu, dzięki czemu tworzą zwarty kompleks. Znajdziemy tam np. młyn zbożowy z tłuczkarką kaszy i warzelnią powideł, spichlerz czy też stodołę o czternastu bokach. W Kopcu odbywa się corocznie niezwykle kolorowy pochód karnawałowy, który przyciąga tłumy gości.

VESELY KOPEC:

Litomyšl zaskakuje

Na wschód od wszystkich wspomnianych wyżej miejscowości, niemalże w centrum pardubickiego kraju, znajduje się piękny Litomyšl. I, trzeba dodać, potrafiący zaskoczyć. 10-tys. miasteczko pomimo swej wielkości ma np. jeden z najdłuższych rynków w Czechach - ma aż 500 m długości, a nazywa się Smetanovo náměstí. Otaczają go piękne arkadowe domy w stylu renesansowym, barokowym i empire. Starówka to także ratusz z wieżą, słup mariański oraz kościoły, by wymienić Podniesienia Świętego Krzyża i Odnalezienia świętego Krzyża. Pięknem być może przyćmiewa je perełka Litomyšla wpisana na listę UNESCO. To renesansowy pałac z lat 1568-1581 pokryty sgraffito w formie 8 tys. “kopert” (każda posiada inny wzór!). W jego przestronnych 800-metrowych piwnicach znajdziemy stałą ekspozycję rzeźb Olbrama Zoubka, znajduje się tam także „Serce dla Vaclava Havla”. To konstrukcja wykonana z resztek świeczek zapalonych po śmierci b. prezydenta Czech. Zostały przetopione na kształt serca, a kształt ten widzimy po wdrapaniu się na stojącą obok drabinę. Z poziomu “wzroku” całość jawi się jedynie jako woskowy mur.

Okazałe są również przyległe ogrody klasztorne w pobliżu pałacu, a na przeciw budynku, w dawnym domu byłego browaru, urodził się słynny kompozytor okresu romantyzmu Bedrich Smetana. Miłośnicy Opery z pewnością rozpoznają jego “Sprzedaną narzeczoną” czy “Libuszę”.

Jeśli przyjąć, że w małym Litomyšlu zaskakuje duży rynek, to również przyjąć można, że zaskoczenie powinna wzbudzić wizyta w niepozronym domku przekształconym w muzeum - Portmoneum. Jeśli nie są nam znane malowidła Josefa Váchala, które pokrywają meble, ściany i sufity domu celnika Portmana, koniecznie powinniśmy odwiedzić to miejsce. Váchal malował w niezwykle barwnym, ekspresyjnym stylu podporządkowanym secesji. Jego dzieła sa jednak niezwykle unikatowe. Horror vacui w Portmoneum to demony, planety, święci, zwierzęta i sam Váchal, jako szczurołap. Mieszanka niezwykła. Tak jak i niezwykłą mieszanką wydaje się podróż po pardubickim kraju. Wymieniona została jedynie część jego atrakcji, a i te bywają zaskakujące, oryginalne, czasem specyficzne. Jeśli marzy Wam się weekend z odkrywaniem - jest tam tego znacznie więcej. I z pewnością wrócicie bogatsi. Nie tylko o wiedzę, ale i o przeżycia. Zarówno te turystyczne, jak i duchowe.

Zobacz Litomyśl:

 Więcej informacji o Czechach Wschodnich znajdziecie tutaj - https://www.czechy-wschodnie.info/